Opona
Oto na co zwrócić uwagę przy określaniu wieku opony. Fot. Adam Nowiński / naTemat.pl

Większość kierowców żyje w błogim przekonaniu, że dopóki "mięsa" na oponie jest sporo, a guma nie przypomina wyschniętego koryta rzeki, wszystko jest w porządku. To błąd, który może kosztować życie. Okazuje się, że opony mają swoją datę ważności, o której producenci nie zawsze krzyczą głośno, a która tyka jak zegarowa bomba pod twoim autem. Sprawdziłem, kiedy wymienić opony na nowe i jak odczytać ich "metrykę".

REKLAMA

Z oponami jest trochę jak z jedzeniem: mogą wyglądać apetycznie, ale po terminie stają się toksyczne. W tym przypadku "toksyczność" oznacza ryzyko separacji warstw. Opona to nie tylko guma, to skomplikowana konstrukcja z tekstylnych kordów i stalowych pasów. Z biegiem lat wiązania między gumą a stalą słabną.

Efekt? Nawet przy głębokim bieżniku stalowy pas może oddzielić się od reszty, co przy autostradowej prędkości kończy się tragicznie. Zużycie opon to więc nie tylko milimetry gumy, ale przede wszystkim procesy chemiczne zachodzące w ich wnętrzu.

10 lat to absolutna granica

Jeśli myślisz, że twoje opony są wieczne, bo mało jeździsz, jesteś w błędzie. Giganci tacy jak Michelin czy Bridgestone stawiają sprawę jasno: maksymalny wiek opony to 10 lat. I to pod warunkiem, że po piątym roku użytkowania co roku meldujesz się u wulkanizatora na profesjonalną inspekcję.

Jeszcze ostrzejsze normy narzuca Goodyear. Według nich opony nie powinny być używane dłużej niż przez 6 lat od daty produkcji lub montażu. Biorąc pod uwagę, że statystyczny kierowca przejeżdża około 21 000 km rocznie, większość z nas zetrze bieżnik, zanim guma zdąży sparcieć, ale "niedzielni kierowcy" muszą mieć się na baczności.

Jak sprawdzić wiek opony?

Nie musisz szukać faktur z zakupu. Wszystko, czego potrzebujesz, jest wytłoczone na boku opony. Szukaj symbolu DOT (Tire Identification Number). To cztery cyfry, które są kluczem do bezpieczeństwa.

Weźmy przykład: jeśli widzisz liczbę "4020", oznacza to, że twoja opona opuściła fabrykę w 40. tygodniu 2020 roku. Jeśli twoje opony mają kod trzycyfrowy, gratuluję, bo masz w garażu zabytek wyprodukowany przed 2000 rokiem, który natychmiast powinien trafić na śmietnik, a nie na drogę.

logo

Na zdjęciu powyżej widać, że opona powstała w 35. tygodniu 2020 roku.

Warto też pamiętać, że starzenie się opon przyspiesza w konkretnych warunkach. Wysoka temperatura i stała ekspozycja na ostre słońce to najgorsze, co może spotkać twoje ogumienie. Promienie UV sprawiają, że guma degraduje znacznie szybciej.

Jest jeszcze jeden element, o którym zapominamy niemal wszyscy: koło zapasowe. Często wozimy pod podłogą bagażnika oponę, która ma 15 lat. Eksperci ostrzegają, że "zapas" również musi zostać wymieniony przed upływem dekady.

Pamiętaj, że opony to jedyny element łączący twoje auto z asfaltem. Powierzchnia tego styku jest mniejsza niż kartka A4. Czy naprawdę chcesz ryzykować życie dla kilku zaoszczędzonych złotówek na wymianie starych opon? Odpowiedź wydaje się oczywista.

Czytaj także: