Awaria elektrociepłowni, ludzie zostali bez ogrzewania.
Awaria elektrociepłowni, ludzie zostali bez ogrzewania. Fot. shutterstock

Na zewnątrz kilkanaście stopni mrozu, a tu takie wieści z Trójmiasta. Doszło tam do awarii elektrociepłowni. Mieszkańcy siedmiu dzielnic Gdańska oraz Sopotu nie mają dostępu do ciepła. Naprawa ma potrwać kilka dni. W mieście powołano sztab kryzysowy.

REKLAMA

Te doniesienia z północnej części kraju mrożą krew w żyłach. Polskę nawidziły siarczyste mrozy, jakich nie widzieliśmy w niektórych regionach od lat. Gdyby tego było mało w Gdańsku w poniedziałek (2 lutego) doszło do niemałej awarii w elektrociepłowni.

W Gdańsku i Sopocie awaria sieci ciepłowniczej. Naprawią najprawdopodobniej do środy

Przyczyną ma być nieszczelność jednego (z jedenastu) kotłów blokowych. Władze miasta już działają ze sztabem kryzysowym. Zwołali też konferencję, na której przekazano najważniejsze informacje.

– Na 11 urządzeń uszkodzeniu uległo jedno. Wystąpiło po naszej stronie czasowe obniżenie parametrów dostarczanego w Gdańsku i Sopocie ciepła. Temperatura zasilania sieci ciepłowniczej jest o 10-15 proc. niższa – mówiła przedstawicielka elektrowni Ewa Barszcz.

Naprawa ma potrwać do środy (4 lutego). – Urządzenie, które uległo nieszczelności to kocioł blokowy wysokości 12 pięter. Ta nieszczelność jest na poziomie 3-4 pietra. Taki kocioł składa się z 12 km rur. Tak naprawdę całe wyzwanie to w pierwszej kolejności wystudzenie tego kotła. Już pracują w tym kotle służby remontowe, żeby go doczyścić, postawić rusztowanie, usunąć nieszczelność i przystępujemy do jego uruchomienia – wyjaśniła Barszcz.

Przerwy w dostawach ciepła obejmują dzielnice: Śródmieście, Stogi (południowa część), Orunia-Św. Wojciech-Lipce (północna część),Orunia Górna – Gdańsk Południe, Strzyża, Oliwa (wschodnia część) i Żabianka-Wejhera-Jelitkowo-Tysiąclecia.

Obszar, który mierzy się z największymi kłopotami, znajduje się na końcu sieci ciepłowniczej. – Stąd nasi sąsiedzi w Sopocie też nie będą mieli tego ciepła – poinformowała prezydent Gdańska Aleksandra Dulkiewicz.

Władze tłumaczą, że temperatura w mieszkaniach i domach może spaść do 15-18 stopni Celsjusza. Nie ukrywają, że sytuacja może być trudna, ale jednocześnie przekonują: – To nie są temperatury groźne, ale sprawiające dyskomfort (...) Te 100 megawatów straty to brzmi jak dużo, ale pozostała 700 megawatów zapewni znośne kilka dni – przekazał prezes Gdańskiego Przedsiębiorstwa Energetyki Cieplnej Marcin Lewandowski.

Kilka szkół zostało zamkniętych, a uczniowie przeszli na naukę zdalną. Te miejsca, które mają własne źródła zasilania działają normalnie. Z niektórych placówek zdecydowano się przekierować ciepło właśnie na domy.

Z władzami Trójmiasta i elektrociepłowni współpracują także służby wojewódzkie. – To dzisiejsze wydarzenie dla mieszkańców Gdańska jest na pewno trudnym, ale będziemy wyciągać wnioski na przyszłość – zapowiedziała Beata Rutkiewicz, wojewoda pomorska.

Sytuacja na Pomorzu jest więc naprawdę nieciekawa. W dodatku według prognoz pogody mróz ma trzymać przynajmniej do połowy tygodnia. Miejmy nadzieję, że awarię uda się jak najszybciej naprawić.