Kontrola drogowa
Policjanci surowo ukarali kierowcę Audi. Fot. Shutterstock

W świecie polskich kierowców przekroczenie prędkości o 10-15 km/h często traktuje się jak błąd statystyczny albo margines błędu. Oczywiście to błąd, bo każdy kilometr za dużo to wykroczenie! W 2026 roku rzeczywistość prawna dogoniła ułańską fantazję. Przekonał się o tym kierowca Audi A6, który przez jeden krótki błysk radaru właśnie pożegnał się z prowadzeniem aut. Na zawsze.

REKLAMA

Cała sytuacja rozegrała się w Międzyrzeczu Górnym. Scenariusz był klasyczny: policyjny patrol, pomiar prędkości i srebrne Audi A6, które jechało o 17 km/h za szybko. W normalnych warunkach skończyłoby się na mandacie, który po kilku dniach byłby tylko wspomnieniem. Jednak tym razem rutynowa kontrola zmieniła się w sądowy ekspres.

Okazało się, że 36-letni kierowca miał już na koncie sądowy zakaz prowadzenia pojazdów. Prawdopodobnie liczył na to, że "jakoś to będzie", a stare nawyki wygrały z rozsądkiem. Nie wziął jednak pod uwagę, że nowelizacja przepisów, która weszła w życie 29 stycznia, drastycznie zmieniła zasady gry.

Policjanci nie bawili się w upomnienia i mężczyzna trafił prosto do aresztu, a stamtąd przed oblicze sędziego.

Dożywotni zakaz prowadzenia pojazdów

Wyrok, który zapadł w Bielsku-Białej, powinien być zimnym prysznicem dla każdego, kto uważa, że sądowe zakazy to tylko sugestia. Sąd orzekł 5 miesięcy pozbawienia wolności w zawieszeniu na dwa lata oraz 10 tys. złotych nawiązki. To jednak nic w porównaniu z najważniejszą sankcją: dożywotni zakaz prowadzenia pojazdów.

To już nie jest "zabranie prawka" na rok czy dwa. To całkowita eliminacja z ruchu drogowego w roli kierowcy. Nowe prawo zakłada, że jeśli ktoś świadomie łamie zakaz nałożony przez sąd, wykazuje się taką ignorancją wobec bezpieczeństwa publicznego, że nie ma dla niego miejsca za kierownicą. Nigdy więcej.

Za co jeszcze grozi surowa kara?

Warto przypomnieć, że nowelizacja kodeksu karnego z 29 stycznia to prawdziwy bat na recydywistów i piratów drogowych. Ustawodawca nie zostawił pola do interpretacji w kilku kluczowych przypadkach:

  • Rażące przekroczenie prędkości połączone z narażeniem życia innych osób może skończyć się odsiadką (od 3 miesięcy do 5 lat).
  • Nielegalne wyścigi, które zakończą się wypadkiem, automatycznie oznaczają walkę o wolność w sądzie.
  • Jazda pod wpływem alkoholu (powyżej 0,5 promila) w trakcie trwania zakazu grozi przepadkiem auta na rzecz Skarbu Państwa.
  • Historia kierowcy Audi pokazuje jedno: skończył się czas "dogadywania się" z systemem. Przekroczenie prędkości o kilkanaście kilometrów stało się katalizatorem, który uruchomił machinę bezlitosnych paragrafów.

    Czytaj także: