Samochody z Chin
Zdjęcie jest ilustracją do tekstu. Fot. Shutterstock

AutoDNA w swoim najnowszym raporcie na temat aut używanych w Polsce pokusiło się o sprawdzenie, ile w kraju nad Wisłą zarejestrowano nowych aut z Chin w ciągu ostatnich 3 lat oraz jak wygląda ich rynek, jeśli chodzi o pojazdy po drugim właścicielu. Dane są bardzo ciekawe.

REKLAMA

Jeszcze w 2024 roku wolumen rejestracji aut z Chin wynosił skromne 11 335 sztuk. Wydawało się, że to stabilny, powolny wzrost. Jednak rok 2025 przyniósł inny wynik, który zmienił dotychczasowe prognozy: 50 899 zarejestrowanych pojazdów. To niemal pięciokrotny skok w skali roku, ale trzeba taż zaznaczyć, że połowa tego, co sprzedała sama Toyota przez cały 2025 rok.

Co stoi za takim skokiem liczby rejestracji aut z Chin? Na pewno konkurencyjna polityka cenowa, atrakcyjne oferty wyposażenia i dostępność aut. A które z marek zza Wielkiego Muru królują w Polsce? Sprawdziło to autoDNA.

Jaecoo 7 i MG HS na szczycie

Jeśli mielibyśmy wskazać absolutnego króla tego zamieszania, jest nim marka MG. Odpowiada ona za niemal jedną trzecią wszystkich rejestracji w segmencie marek chińskich. Skok 131 proc. rok do roku.

Prawdziwym czarnym koniem jest jednak Jaecoo 7. Ten SUV wjechał do Polski z butami. W 2024 roku zarejestrowano zaledwie 50 sztuk (praktycznie egzemplarze testowe), a w 2025 roku liczba ta wystrzeliła do 7263 egzemplarzy. Wiadome jest, że ten wzrost 14 860 proc. będzie imponująco wyglądał w Excelu, ale nie ma co porównywać tych dwóch wartości.

logo

Tuż za Jaecoo plasuje się nowy MG HS z wynikiem 6 669 sztuk. Ogromną robotę zrobiła tutaj wersja MG HS HYBRID+.

Nie możemy zapominać o innych graczach, którzy nie zamierzają stać w cieniu. Omoda 5 z wynikiem 5505 rejestracji oraz MG ZS (5 105 sztuk) to już stały element krajobrazu naszych parkingów pod marketami. Z kolei BYD Seal U oraz BAIC Beijing X55 to modele, które w 2025 roku przekroczyły barierę 2,5 tysiąca rejestracji każdy.

logo

Rynek wtórny już to czuje

To, co dzieje się w salonach, ma swoje bezpośrednie przełożenie na to, co sprawdzamy w sieci. Statystyki autoDNA za lata 2022–2025 pokazują coś niezwykle ciekawego. Polacy zaczynają masowo "prześwietlać" auta z Chin, co zwiastuje narodziny rynku wtórnego.

Liczba sprawdzeń numerów VIN marek chińskich rośnie korelacyjnie do sprzedaży. W 2024 roku odnotowano 528 sprawdzeń, ale już w 2025 roku ta liczba skoczyła o 559 proc., osiągając poziom 3481 odpytań.

Czytaj także:

Co to oznacza? Że te auta zaczęły krążyć w obiegu, a pierwsi właściciele z lat 2023 - 2025 zaczynają myśleć o wymianie. Dlaczego? Trudno powiedzieć. Tego niestety autoDNA nie zweryfikowało.