
Na dwa dni stanie transport publiczny w prawie całych Niemczech. Strajk w transporcie publicznym ma ruszyć w piątek wczesnym rankiem i trwać, w zależności od regionu, do nocy z piątku na sobotę lub niedzielę. Co to oznacza dla podróżnych?
Dwudniowy strajk w transporcie publicznym ma mieć miejsce w piątek, 27 lutego, i następującą po nim sobotę. Do akcji protestacyjnej wzywa związek zawodowy Verdi. Jak poinformował, pracę mają przerwać pracownicy w prawie wszystkich krajach związkowych Niemiec. W wielu lokalnych przedsiębiorstwach transportu publicznego przez dwa dni praktycznie nie będą kursowały autobusy i kolejki.
Strajk ma ruszyć w piątek wczesnym rankiem i trwać, w zależności od regionu, do nocy z piątku na sobotę lub niedzielę.
Gdzie bez strajku?
Nie wiadomo jeszcze, czy strajk odbędzie się w Badenii-Wirtembergii, w hamburskim przedsiębiorstwie HHA i hambursko-holsztyńskim VHH. Oczekuje się na decyzje w tej sprawie.
Strajku nie będzie za to w Dolnej Saksonii, gdzie do końca marca obowiązuje obowiązek zachowania pokoju społecznego.
"Najwyraźniej pracodawcy nadal nie rozumieją, że w dłuższej perspektywie nie będzie można zapewnić sprawnego funkcjonowania transportu publicznego, jeśli nie poprawimy teraz w zdecydowany sposób warunków pracy" – powiedziała cytowana w komunikacie Verdi wiceprzewodnicząca tego związku, Christine Behle. "Koleżanki i koledzy pilnie potrzebują ulgi – a pracodawcy potrzebują jasnego sygnału, że jesteśmy zdeterminowani, aby walczyć o nasze postulaty".
Strajki ostrzegawcze nie dotyczą kolei Deutsche Bahn (DB). Pociągi regionalne, dalekobieżne i podmiejskie powinny więc kursować w piątek i sobotę według planu.
Drugi strajk w tym roku
Jest to drugi ogólnokrajowy strajk w transporcie publicznym podczas obecnej rundy negocjacji płacowych. Pierwszy strajk, który odbył się 2 lutego, prawie całkowicie sparaliżował transport publiczny w znacznej części Niemiec. Ponadto w ostatnich dniach Verdi organizuje regionalne strajki w przedsiębiorstwach transportu publicznego w niektórych krajach związkowych i miastach, ostatnio w Hesji i Bawarii.
Zobacz także
Spodziewane są korki
Dla milionów pracowników ponowny strajk ostrzegawczy, zwłaszcza w piątek, będzie oznaczał problem z punktualnym dojazdem do pracy. Podobnie będzie z uczniami i studentami.
Strajki ostrzegawcze na początku lutego miały również wpływ na pozostały ruch drogowy, ponieważ wiele osób przesiadło się do samochodów. Według szacunków automobilklubu ADAC w całym kraju odnotowano lekki wzrost długości i czasu trwania korków. Znacznie wzrosło – szczególnie w godzinach porannych – zapotrzebowanie na taksówki.
Strajkom 27 i 28 lutego nie będzie towarzyszyła – inaczej niż na początku miesiąca – mroźna pogoda. W całych Niemczech spodziewane są dodatnie dwucyfrowe temperatury.
Chodzi o warunki pracy
W negocjacjach płacowych, które w 16 krajach związkowych Niemiec prowadzone są głównie z komunalnymi związkami pracodawców, Verdi domaga się przede wszystkim znacznie lepszych warunków pracy – na przykład poprzez skrócenie tygodniowego czasu pracy i czasu pracy w systemie zmianowym, wydłużenie czasu odpoczynku, ale także poprzez wyższe dodatki za pracę w nocy i w weekendy.
"Negocjacje raczej nie posuwają się naprzód, mimo że w poszczególnych obszarach odbyły się już cztery rundy. To więcej niż rozczarowujące" – oświadczyła wiceprzewodnicząca Verdi, Christine Behle.
Również pracodawcy skarżyli się ostatnio na brak postępów w negocjacjach. Berlińskie przedsiębiorstwo komunikacyjne BVG, największy operator transportu publicznego w Niemczech, skrytykowało na przykład fakt, że Verdi nie wyjaśniło dotychczas, które postulaty są dla związku szczególnie ważne.
Opracowanie: Katarzyna Domagała-Pereira
