
Ministerstwo Spraw Zagranicznych zdementowało pojawiające się doniesienia o tym, że obsada polskiej ambasady z Zjednoczonych Emiratach Arabskich miała zostać ewakuowana. To nieprawda. Wiemy natomiast, jak obecnie wygląda praca w placówce.
Po ataku USA i Izraela na Iran trwa wymiana ciosów na Bliskim Wschodzie. Obywatele różnych państw są proszeni o pozostanie w domach i stosowanie się do poleceń lokalnych władz. Ponadto informacje na bieżąco przekazują resorty spraw zagranicznych. Tak też jest w przypadku Polski.
MSZ dementuje ws. polskiej ambasady w ZEA
W sieci pojawiły się jednak zaskakujące pytania. "Czy to prawda, że obsada polskiej ambasady w Emiratach została ewakuowana?" – czytamy w jednym z wpisów na X. Na to momentalnie reagował rzecznik resortu spraw zagranicznych Maciej Wewiór.
Przyznał, że to "kolejny fake". "Nawet chwilę temu nasz konsul w ZEA wypowiadał się w TV. Nasze placówki w regionie BW od soboty działają w trybie 24h, nikt, NIKT, N I K T, N I K T w tym trudnym czasie nie wyjeżdżał z placówek" – oświadczył.
Faktycznie chwilę po tym, jak ktoś puścił tę nieprawdziwą plotkę do sieci, w telewizji wypowiadał się Andrzej Janik, konsul RP w Zjednoczonych Emiratach Arabskich.
– Od soboty ambasada pracuje w trybie kryzysowym, czyli 24 godziny na dobę. Nasza praca polega na odbieraniu setek telefonów i maili dziennie. Działamy pod presją czasu i często emocji ludzi, którzy do nas dzwonią – relacjonował na antenie TVN24.
Zobacz także
Janik dodał, że pracownicy ambasady działają bez posiadania pełnych informacji. – Monitorujemy media lokalne i inne dostępne źródła informacji, które mamy tutaj dostępne. Poza tym realizacja wszystkich zadań odbywa się w warunkach powtarzających się alarmów i wezwań do schronienia się. Naszą pracę wykonujemy nie tylko w siedzibie ambasady, ale także w miejscu zamieszkania – przekazał.
Zdaniem konsula mimo wciąż napiętej sytuacji "liczba alarmów tam zmniejszyła się w ostatnich godzinach".
Ostrzeżenia MSZ dotyczące 11 krajów na Bliskim Wschodzie
Dodajmy, że polskie MSZ wydało alerty dotyczące podróży do w sumie 11 krajów, które zostały dotknięte konfliktem na Bliskim Wschodzie. Pojawiła się też lista kontaktów do ambasad w poszczególnych krajach:
