MSZ ostrzega turystów przed podróżami do Omanu
MSZ wydało ostrzeżenia 4. stopnia przed podróżami do kolejnego kraju. Jasny komunikat: nie jedź tam Fot. AsiaTravel/Shutterstock

Od ataku Izraela i USA na Iran minęły dwa dni i nie ma mowy o żadnej stabilizacji w regionie. Wręcz przeciwnie. Przestrzeń lotnicza wielu krajów pozostaje zamknięta, a polskie MSZ właśnie dodało 11. kraj do listy "zakazanych". Mówią wprost: nie jedź tam.

REKLAMA

Sytuacja na Bliskim Wschodzie zmienia się bardzo szybko. W nocy z wtorku na poniedziałek doszło do ataku na Cypr, a w południe 2 marca konieczna była ewakuacja lotniska w Pafos. Dodatkowo Wizz Air i LOT odwołały swoje loty do Arabii Saudyjskiej, utrudniając wyjazd z tego regionu. To jednak nie koniec. Nasze MSZ wydało najwyższy stopień ostrzeżeń dla kolejnego kraju.

Pilny komunikat polskiego MSZ. Oman z najwyższym stopniem ostrzeżeń

Lista krajów, do których MSZ stanowczo odradza wszelkie podróże, jest bardzo długa. W niedzielę 1 marca informowaliśmy, że znajduje się na niej 10 krajów. Ostrzeżenia 4. (najwyższego) stopnia dotyczyły wyjazdów do Jordanii, Bahrajnu, Kuwejtu, Kataru, Zjednoczonych Emiratów Arabskich, Arabii Saudyjskiej, Palestyny, Iranu, Izraela i Libanu.

W poniedziałek 2 marca doszło jednak do aktualizacji. MSZ wprowadziło najwyższe ostrzeżenia także dla podróży do Omanu. "Trwa zakrojona na szeroką skalę operacja militarna na Bliskim Wschodzie. Przestrzeń powietrzna dla ruchu cywilnego w wielu krajach regionu pozostaje zamknięta. Odradzamy wszelkie podróże do Omanu" – przekazało nasze MSZ.

Wydanie alertów przed wyjazdem do tego kraju bardzo utrudnia sytuację polskich turystów. W ostatnich dwóch dniach to właśnie granicę lądową ZEA z Omanem przekraczało wielu naszych podróżnych. Kraj ten jako jeden z nielicznych na Półwyspie Arabskim nie zamknął swojej przestrzeni powietrznej, przez co wiele osób próbowało tamtędy wydostać się z Bliskiego Wschodu.

Sytuacja jednak bardzo szybko się tam zmieniała. Oman także padł ofiarą ataków ze strony Iranu. Dodatkowo wolne miejsca w samolotach na najbliższe kilka dni zostały całkowicie wyprzedane. Dlatego Polacy na Bliskim Wschodzie powinni posłuchać apeli MSZ i pozostać na miejscu.

Przejście graniczne w Tabie sposobem na opuszczenie Izraela

Jednak w ostatnich dniach nie tylko Oman stał się ważnym miejscem dla turystów z całego świata próbujących opuścić Bliski Wschód. Wielu podróżnych próbuje przekroczyć lądową granicę izraelsko-egipską w Tabie. Jak podała polska ambasada w Kairze, jest to możliwe, o ile podróżni mają przy sobie ważne paszporty, a także zapłacą 25 lub 80 dolarów za wizę.