Lexus NX
Lexus NX i inne samochody Lexusa w ciekawych ofertach na wyprzedaży rocznika 2025. Fot. Adam Nowiński / naTemat.pl

To jest ten moment w roku, kiedy tabelki w Excelu u dealerów zaczynają płonąć, a klienci zacierają ręce. Jeśli planowaliście zmianę auta na coś, co nie tylko wygląda jak milion dolarów, ale też nie zrujnuje was przy dystrybutorze, to mam dobre wieści. Lexus właśnie odpalił wyprzedaż rocznika 2025 i, szczerze mówiąc, konfiguracje na start wyglądają lepiej niż dopasione wersje u niektórych konkurentów.

REKLAMA

Zacznijmy od najmniejszego w rodzinie. Lexus LBX to auto, które udowadnia, że mały nie musi oznaczać "biednie wyposażony". W segmencie B-SUV Premium rzadko się zdarza, żeby baza oferowała tyle dobroci. W standardzie dostajecie m.in. elektryczne klamki, dwustrefową klimę i system multimedialny z nawigacją w chmurze.

logo

Pod maską pracuje hybryda o mocy 136 KM. Może nie urwiecie nią głowy pasażerom przy starcie spod świateł (9,2 s do setki), ale spalanie na poziomie 4,4 l/100 km sprawi, że zapomnicie, jak wygląda wasz ulubiony kasjer na stacji, a przy tych cenach paliw, to świetna sprawa.

logo

Co najlepsze, cena Lexusa LBX w wyprzedaży startuje od 133 800 zł, a w najmie KINTO One możecie go mieć już od 730 zł netto miesięcznie. W cenie jest nawet efektowny lakier Passionate Yellow, idealny, żeby nie szukać auta pół godziny na parkingu pod centrum handlowym.

Lexus UX i NX: Hybrydowa potęga w standardzie

Jeśli LBX jest dla was za ciasny, na stole leżą więksi gracze. Lexus UX 300h to już nowa, piąta generacja napędu hybrydowego. Mamy tu solidne 199 KM, co w kompaktowym crossoverze robi robotę. W wersji Business z pakietem Tech standardem jest 12,3-calowy wirtualny kokpit, podgrzewana kierownica i fotele. Cena? Od 172 700 zł.

logo

Z kolei Lexus NX 350h, czyli absolutny bestseller marki w Polsce, wjeżdża w specyfikacji Elegance z pakietem Comfort. Tutaj nie ma kompromisów:

  • Napęd hybrydowy o niskim zużyciu paliwa (od 5,7 l/100 km);
  • Elektrycznie unoszona klapa bagażnika (sterowana ruchem nogi, zbawienie przy zakupach);
  • Bezprzewodowa ładowarka indukcyjna;
  • Efektowny lakier Radiant Red Metalik w cenie.
  • Za tak wyposażonego NX-a trzeba zapłacić 209 900 zł, co przy dzisiejszych cenach rynkowych za segment premium jest ofertą, obok której trudno przejść obojętnie.

    logo

    Tutaj nie ma gwiazdek

    To, co najbardziej lubię w podejściu Lexusa, to brak kastrowania bazowych wersji z systemów bezpieczeństwa. Nieważne, czy bierzesz najtańszego LBX-a, czy topowego NX-a, w każdym masz Lexus Safety System +3. To pakiet, który sam zahamuje przed przeszkodą, utrzyma auto na pasie ruchu i ostrzeże przed otwarciem drzwi, gdy z tyłu nadjeżdża rowerzysta.

    Czytaj także:

    Dla tych, którzy nie lubią pozbywać się gotówki naraz, Japończycy przygotowali kilka asów w rękawie: Najem KINTO One, kredyt ze stałym oprocentowaniem oraz Leasing 102,9 proc. dla firm.