Maciek Szczerbowski Oscar
Maciek Szczerbowski (z lewej) dostał Oscara za swój film Fot. X / Empire Magazine

Krótkometrażowa animacja "The Girl Who Cried Pearls" została nagrodzona Oscarem. Współtwórcą jest Maciej Szczerbowski – reżyser i animator urodzony w Poznaniu. Złotej statuetki nie dostała niestety druga nominowana Polka, czyli kostiumografka Małgosia Turzyńska.

REKLAMA

Maciek Szczerbowski i Chris Lavis zdobyli Oscara za krótkometrażową animację "The Girl Who Cried Pearls". Opowiada o ubogim chłopcu, który zakochuje się w dziewczynce obdarzonej niezwykłym darem – jej łzy zamieniają się w perły. Chłopiec sprzedaje je właścicielowi lombardu, jednak z czasem mężczyzna zaczyna domagać się coraz więcej.

W tej samej kategorii o statuetkę rywalizowały również "Butterfly" w reżyserii Florence Miailhe i Rona Dyensa, "Forevergreen" Nathana Engelhardta i Jeremy'ego Spearsa, "Retirement Plan" autorstwa Johna Kelly'ego i Andrew Freedmana oraz "The Three Sisters" Konstantina Bronzita. To pierwszy Oscar Szczerbowskiego.

Maciek Szczerbowski z Oscarem za "The Girl Who Cried Pearls"

Maciek Szczerbowski urodził się w Poznaniu, jednak większą część życia spędził poza Polską. Na początku lat 80. jego rodzina zdecydowała się wyemigrować – najpierw do Austrii, a niedługo później do Kanady. To właśnie tam dorastał, zdobył wykształcenie i odkrył swoją pasję do animacji, która z czasem stała się jego głównym sposobem opowiadania historii.

Ukończył scenografię na Uniwersytecie Concordia w Montrealu, a w 1997 roku wraz z Chrisem Lavisem założył duet artystyczny Clyde Henry Productions. Razem realizują filmy animowane, reklamy, ilustracje i wideoklipy. Ich film "Madame Tutli-Putli" z 2007 roku zdobył nagrody na festiwalu w Cannes oraz przyniósł im pierwszą nominację do Oscara.

Choć od wielu lat mieszka za oceanem i zawodowo związany jest z Kanadą, w wywiadach podkreśla, że nie zerwał emocjonalnej więzi z krajem urodzenia. W rozmowie dla programu "Dzień Dobry TVN" przyznał: "Czuję się Kanadyjczykiem, zdecydowanie. Czuję się jak francuski Anglik. Ale wciąż należę do was, na zawsze. Kocham Polskę".

Polskie akcenty na Oscarach 2026

Drugą polską nominacją było wyróżnienie dla kostiumografki Małgosi Turzańskiej. Artystka została nominowana w kategorii najlepsze kostiumy za pracę przy filmie "Hamnet" w reżyserii Chloé Zhao, ale złota statuetka powędrowała do Kate Hawley za "Frankensteina" Guillerma del Toro.

Turzańska urodziła się w Krakowie, jednak już jako nastolatka wyjechała z Polski. Od ponad dwóch dekad mieszka i pracuje w Stanach Zjednoczonych. Ukończyła kostiumografię w Akademii Sztuk Scenicznych w Pradze oraz w Tisch School of the Arts przy New York University.

Swoją drogę w branży filmowej zaczynała jako asystentka Agnieszki Holland na planie filmu "Janosik. Prawdziwa historia". Z czasem zaczęła samodzielnie pracować jako kostiumografka i współtworzyć znane produkcje filmowe oraz serialowe. W jej dorobku znajdują się m.in. serial "Stranger Things" oraz filmy "Plan Maggie", "Zielony Rycerz", "Sny o pociągach" czy "Aż do piekła".

Kolejnym polskim akcentem była koprodukcja "Brzydka siostra", nominowana w kategorii najlepsza charakteryzacja i fryzury. Film był częściowo realizowany w Polsce – zdjęcia powstawały m.in. w zamku w Gołuchowie, pałacu w Lewkowie oraz w klasztorze cystersów w Lubiążu. Oscara w tej kategorii dostał jednak "Frankenstein".