
– Żołnierz ma jedno niezbywalne prawo – być dobrze dowodzonym. A prezydent Nawrocki pogwałcił to prawo – mówi w „Rozmowie naTemat” płk rez. Krzysztof Przepiórka. Weto wobec programu SAFE to jedno, ale – jak przekonuje były oficer GROM – problem jest znacznie poważniejszy. W tle jest nie tylko spór o pieniądze, ale o fundamenty bezpieczeństwa państwa. I to, czy na pewno gabinetowi prezydenta przyświeca polska, czy jednak amerykańska racja stanu.
– Mamy wroga u bram i potrzebujemy tych pieniędzy – mówi wprost płk rez. Krzysztof Przepiórka o programie SAFE. Gość "Rozmowy naTemat" nie gryzie się w język. Zarzuca politykom krótkowzroczność, ostrzega przed Rosją i wskazuje, co naprawdę dziś decyduje o bezpieczeństwie Polski.
– Nie wiem czy to są ostre słowa. Nie jestem politykiem, żeby używać gładkich słów. Wiem jedno, żadne żołnierz nigdy nie wywołał wojny, a politycy tak. Jeżeli je wywołują, albo są w nie zaangażowani, to muszą konflikt deeskalować, ale też zapewnić narzędzia żołnierzom do walki i obrony – podkreśla.
Tajemnicze kontakty z USA?
Płk Przepiórka odnosi się do weta prezydenta Karola Nawrockiego ws. programu SAFE. Przypomina, że za czasów rządu PiS to Mariusz Błaszczak zaciągał pożyczki na 6 proc., by zakupić choćby sprzęt z Korei. Więc decyzję o wecie traktuje prawie wyłącznie jako polityczną. Prawie, bo pewne tropy prowadzą do USA.
– Drugi aspekt, który mnie bardzo niepokoi, a wychodzi, gdy połączymy kropki, to wypowiedź Sławomira Cenckiewicza, szefa BBN, że on jest – uwaga cytuję – zaniepokojony projektem SAFE, bo to nie jest zgodne ze strategią obronną Stanów Zjednoczonych. Na litość boską, to gdzie my jesteśmy? I wreszcie wizyty rozpychającego się ambasadora USA, który najpierw był u prezesa NBP, później u prezydenta i nagle decyzja o niepodpisywaniu ustawy – mówi w naTemat płk rez. Krzysztof Przepiórka.
Jak dodaje, jeszcze w listopadzie ubiegłego roku Mariusz Błaszczak wręcz ponaglał rząd i był zaniepokojony, że nie zostaniemy beneficjentem programu SAFE.
– Ponaglał polski rząd, żebyśmy zintensyfikowali działania związane z tym projektem. Jak pieniądze przyszły, to nagle coś jest nie tak. Także myślę, że jeden i drugi aspekt powinniśmy bardzo dokładnie zbadać i prześledzić, jak to rzeczywiście jest – dodaje płk Przepiórka.
„Żołnierz ma prawo być dobrze dowodzony"
Najmocniejsze słowa padają w kontekście roli Zwierzchnika Sił Zbrojnych. W Polsce tę rolę pełni prezydent, czyli obecnie Karol Nawrocki.
– Żołnierz ma jedno niezbywalne prawo – być dobrze dowodzonym. I jeżeli to prawo przez Zwierzchnika Sił Zbrojnych zostaje pogwałcone, jeżeli on nam nie daje narzędzi do naszej roboty, to gdzie my jesteśmy? To on się sprzeniewierzył przysiędze, którą składał – mówi były oficer GROM.
Jak dodaje, świat bardzo mocno przyspieszył. Zmienił się teatr działań wojennych. Wykorzystywane są systemy dronowe na bardzo szeroką skalę i to nie tylko powietrzne, ale również naziemne, nawodne i podwodne. To wszystko wymaga ogromnych nakładów finansowych.
„Putin przetestuje NATO”
Płk rez. Krzysztof Przepiórka w "Rozmowie naTemat" ostrzega jeszcze przez działaniami Władimira Putina. Na które jako Polska musimy być gotowi i umieć na nie odpowiadać.
– Nie mam wątpliwości, że Putin przetestuje NATO, przetestuje artykuł 5. Tak, jak zrobił to z artykułem 4. i były konsultacje. Być może zrobi to w Krajach Bałtyckich, jak choćby w Estonii, ale może też w Polsce – alarmuje pułkownik.
Jak podkreśla, Rada Najwyższa Rosji dała Putinowi taką prerogatywę, że jeśli jego obywatele będą zagrożeni (pod jakimkolwiek pozorem), to ma prawo wysłać wojsko do danego kraju.
– I tutaj, uwaga, przypominam, że Putin nie zrezygnował ze strefy wpływów dawnego związku sowieckiego. Mówię tutaj o Bałtach, czyli Litwie, Łotwie i Estonii. I co będzie, jeżeli taka sytuacja nastąpi u Bałtów? Czy kraje NATO, w tym Stany Zjednoczone, będą gotowe do tego, żeby uruchomić artykuł piąty, czyli jeden za wszystkich, wszyscy za jednego? – pyta retorycznie płk Przepiórka.
