
To pytanie, które z pozoru wydaje się błahe, wywołało w 2026 roku prawdziwą burzę w mediach społecznościowych i na łamach prestiżowego "The New York Times". Czy powinieneś wjeżdżać na miejsce parkingowe tyłem, czy przodem? Okazuje się, że odpowiedź na to pytanie dzieli zmotoryzowanych na dwa zaciekłe obozy, a stawką jest nie tylko wygoda, ale i nasze bezpieczeństwo.
Steven Kurutz, autor głośnego artykułu w "TNYT", postawił odważną tezę, że masowe parkowanie tyłem to odpowiedź na lęk społeczny. Wybieramy ten sposób, by w razie potrzeby móc szybko uciec i poczuć się pewniej.
Z tą opinią nie zgadzają się jednak organizacje bezpieczeństwa ruchu drogowego. Amerykańskie stowarzyszenie AAA (American Automobile Association) już w 2020 roku zaktualizowało swoje wytyczne, oficjalnie namawiając kierowców do wjeżdżania w miejsca postojowe tyłem.
Dlaczego? Chodzi o to, by wyjazd z parkingu odbywał się przodem, co drastycznie zwiększa widoczność.
Instruktorzy nie mają wątpliwości
Robert, jeden z warszawskich instruktorów nauki jazdy, w rozmowie z naTemat przyznaje, że parkowanie tyłem jest odpowiedniejsze z dwóch powodów.
– Przede wszystkim parkując tyłem, mamy większą swobodę ruchów, bo auto jest bardziej zwrotne – zauważa nasz rozmówca.
– Dzisiejsze auta są naszpikowane elektroniką, która czyni manewr cofania banalnie prostym. Poza tym wjeżdżając tyłem, najpierw mijasz miejsce parkingowe, dzięki czemu możesz wzrokowo sprawdzić, czy nie ma tam przeszkód, dzieci lub zwierząt – dodaje instruktor.
Podkreśla też, że nie ma znaczenia, czy to mały Fiat, czy duży SUV typu BMW X7, a sprawa staje się banalnie prosta, jeśli do tych wszystkich wspomnianych systemów doda się skrętną tylną oś, która pojawia się już coraz częściej zwłaszcza w większych pojazdach.
– No i opuszczanie parkingu jest bezpieczniejsze, bo wyjeżdżamy przodem, więc mamy lepszą widoczność i jesteśmy bezpieczniejsi – podkreśla nasz rozmówca.
Zaznacza, że podczas nauki jazdy uczy swoich kursantów wszystkich manewrów parkowania, ale namawia ich, żeby jednak już po zdaniu prawka, decydowali się na wjeżdżanie tyłem na miejsca parkingowe.
– Tak jest po prostu bezpieczniej – konkluduje Robert.
Dlaczego wciąż parkujemy przodem? Argumenty przeciwników
Mimo zaleceń ekspertów, wielu kierowców wciąż wybiera wjazd nosem. Najczęstszym argumentem jest dostęp do bagażnika, bo trudno zapakować zakupy do kufra, gdy auto stoi tyłem przy samej ścianie lub innym pojeździe.
Inni wskazują na czasochłonność manewru i fakt, że duże auta są po prostu trudne do złamania się tyłem w ciasnych alejkach parkingowych.
Debata, która wybuchła po publikacji wspomnianego artykułu stała się tak gorąca, że zwolennicy i przeciwnicy parkowania tyłem zaczęli po prostu wyzywać się od "id**tów".
A wy jak uważacie? Jak parkujecie swoje auta?
