
W Łodzi, na mocy decyzji radnych, wprowadzona zostanie Karta Dużej Rodziny, czyli system ulg dla rodziców posiadających co najmniej troje dzieci. Decyzja rady miasta nie spodobała się Marcinowi Musze, pracownikowi Urzędu Marszałkowskiego Województwa Łódzkiego. – Znowu pomagają nieudacznikom i dzieciorobom – napisał na Facebooku Mucha.
O przyjęciu przez łódzką radę miasta Karty Dużej Rodziny poinformowała na swoim facebookowym profilu europosłanka PO Joanna Skrzydlewska. Decyzję radnych skomentował pod jej wpisem Marcin Mucha, pracownik Departamentu Kultury Fizycznej, Sportu i Turystyki Urzędu Marszałkowskiego Województwa Łódzkiego. Według niego wprowadzenie karty pomoże "nieudacznikom i dzieciorobom".
– No. Nieudacznicy. Nie potrafią zarobić na utrzymanie rodziny. I tak. Dziecioroby. Narobili dzieci i będą korzystać z przywilejów. Każdy jest kowalem własnego losu – napisał urzędnik, precyzując w dalszych komentarzach, że chodziło mu o "patologie, które z robienia dzieci zrobiły sobie pomysł na utrzymanie", a nie o matki, które przeszły ciążę mnogą. – Może miasto powinno zainwestować w miejsca w żłobkach i przedszkolach – dodał.
Słowa Muchy oburzyły Skrzydlewską. Europosłanka skrytykowała je w krótkim oświadczeniu, które opublikowała na Facebooku.
Joanna Skrzydlewska
Europosłanka PO
Czytaj także:
