
Mariusz P. jest oskarżony o nielegalną reklamę gry hazardowej. Proces miał rozpocząć się w poniedziałek (20 kwietnia) przed Sądem Rejonowym w Opolu. Nagle zdecydowano jednak o odroczeniu rozprawy. Powodem miał być brak pełnej dokumentacji z Krajowej Administracji Skarbowej.
Jak podaje RMF FM, KAS oskarża Mariusza P. o nielegalną reklamę gry hazardowej. Strongman miał zamieszczać w sieci zdjęcia w koszulce z napisem "Pudzianator", co miało stanowić formę promocji gry. Pierwszą rozprawę zaplanowano 20 kwietnia przed Sądem Rejonowym w Opolu. Nastąpił jednak zwrot, bo po kilku minutach zdecydowano o jej odroczeniu do czasu uzupełnienia przez skarbówkę braków formalnych.
"Pudzianator" nawet nie przyjechał pod sąd. Reprezentowała go prawniczka
Mariusz P. nawet nie przyjechał do opolskiego sądu. Sprawę opisał też lokalny serwis nto.pl. Na miejsce przybyła mec. Katarzyna Antkowiak, które reprezentuje w tej sprawie strongmana.
Prawniczka wskazała, że zarzut "obejmuje kilka różnych sytuacji, ale nie precyzuje, które konkretnie działania są uznawane za naruszenie prawa". – Z samego zarzutu nie wynika, w jakim okresie on został zamieszczony, które konkretnie zachowania w ocenie oskarżyciela wyczerpały znamiona czynu zabronionego – powiedziała Antkowiak.
W jej ocenie "oskarżenie jest zbyt ogólne, by można było się do niego precyzyjnie odnieść". – Przy tak sformułowanym zarzucie obrona oskarżonego jest po prostu niemożliwa – dodała. I wniosła o uzupełnienie braków formalnych w akcie oskarżenia. Przekonywała też do tego, że nazwa "Pudzianator" mogła funkcjonować w przestrzeni publicznej już wiele lat temu, zanim została powiązana z grą.
Zobacz także
Po drugiej stronie była przedstawicielka opolskiej skarbówki. Lokalny portal relacjonował, że kobieta powiedziała, iż "zarzut jest dobrze przygotowany i oparty na konkretnych materiałach".
– Zarzut jest sformułowany zwięźle, ale precyzyjnie. W aktach sprawy znajdują się szczegółowe wyjaśnienia oraz wskazania konkretnych publikacji, m.in. poprzez adresy internetowe – podkreślała przed sądem, cytowana przez nto.pl.
Sprawę Mariusza P. odroczono. Prokuratura ma teraz siedem dni
Ostatecznie jednak proces przed opolskim sądem się nie rozpoczął. Sąd przychylił się do wniosku o brakach formalnych i zobowiązał KAS do uzupełnienia dokumentów w ciągu siedmiu dni. "Do tego czasu proces nie może się rozpocząć" – czytamy w Nowej Trybunie Opolskiej.
Na ten moment nie wyznaczono jeszcze nowego terminu rozprawy. Sąd oczekuje na uzupełnienie dokumentów przez urząd celno-skarbowy. Dopiero po spełnieniu wymogów formalnych sprawa będzie mogła być rozpatrywana.
Zarzuty wobec Mariusza P. mogą wzbudzić w społeczeństwie duże zainteresowaniem ze względu na popularność strongmana (szczególnie w ostatnim czasie). Kontrowersje od lat wywołuje także kwestia reklamowania nielegalnych gier hazardowych przez osoby publiczne. Za taki czyn grozi kara grzywny nawet do 10 tysięcy złotych. A za organizowanie takich gier nawet kara pozbawienia wolności.
Jedna z najgłośniejszych spraw dotyczących nielegalnego hazardu w Polsce dotyczyła ostatnio Kamila L., znanego pod pseudonimem Budda.
