
Dziewięć dni nieprzerwanego streamu na YouTube, mnóstwo znanych gości, pojednania, wspólne karaoke, oddawane cenne rzeczy, golenie głów w imię solidarności i co najważniejsze zebrane ponad 163 mln zł na fundację Cancer Fighters i walkę dzieci z rakiem. Oficjalnie akcja Łatwoganga miała się zakończyć o godz. 16:00, ale zdecydowano o jej przedłużeniu o kilka godzin. Na koniec influencer zaprosił do siebie jeszcze najważniejszych gości.
To jedna z najgłośniejszych akcji charytatywnych w historii polskiego Internetu. Influencer Piotr "Łatwogang" Garkowski przez niemal dziewięć dni prowadził relację live na YouTube. Akcja przeszła jego najśmielsze oczekiwania. Licznik w niedzielę 26 kwietnia o godz. 16:00 pokazał ponad 163 mln zł. Ale... to nie był koniec Łatwogang przedłużył relacje do godz. 20:00. Zaprosił dzieci z fundacji i Bedoesa, czyli tych, od których wszystko się zaczęło.
Łatwogang swoją akcją pobił rekord świata w największej kwocie zebranej podczas transmisji charytatywnej na żywo. Poprzedni wynik należał do Francji (ok. 19,5 mln dolarów w 2025 roku) i teraz to polska inicjatywa trafi do Księgi Rekordów Guinnessa. Momentami relację oglądało ponad 1,5 mln osób, co również daje jeden z najlepszych wyników w historii.
Niesamowite, jak Polki i Polacy potrafili się zjednoczyć. A cel był szczytny. Pieniądze trafią teraz do fundacji Cancer Figters na walkę dzieci z rakiem.
Zobacz także
Od tego wszystko się zaczęło
Impulsem do tej gigantycznej zbiórki była poruszająca współpraca rapera Bedoesa 2115 z 11-letnią Mają Mecan. Podopieczna fundacji Cancer Fighters, która już po raz trzeci dzielnie mierzy się z ostrą białaczką szpikową, wspólnie z muzykiem nagrała utwór "Ciągle tutaj jestem (diss na raka)". To właśnie te dźwięki stały się hymnem akcji, która wystartowała 17 kwietnia.
Influencer Łatwogang ogłosił wtedy, że nie wyłączy kamery streamu przez następne dziewięć dni. Od tamtej pory w jego mieszkaniu panował nieustanny ruch – na transmisji co kilka minut pojawiały się nowe twarze: influencerzy, muzycy, aktorzy i sportowcy. Wszyscy przychodzili w jednym celu – aby nagłośnić walkę z nowotworami i zachęcić swoich fanów do wpłacania choćby symbolicznej złotówki.
Głośne nazwiska na streamie i miliony od firm
Były momenty, że ludzie przecierali oczy i nie dowierzali, że to naprawdę się dzieje. Były momenty, w których: Doda śpiewała z Marylą Rodowicz, Roxie Węgiel z Andziaks, Dariusz Szpakowski komentował mecz piłkarzyków między Cezarym Pazurą a Patecem, Friz pogodził się z Wardęgą, Tomasz Karolak śpiewał piosenkę z "rodzinki.pl". W akcję włączali się sportowcy m.in. Robert Lewandowski, Wojciech Szczęsny, najpopularniejsi muzycy w kraju: m.in. Mrozu, Dawid Podsiadło i można by tak wymieniać naprawdę długo.
Kwota na liczniku zbiórki rosła z minuty na minutę. Początkowo wpłaty przyjmowano przez platformę Tipply, ale ze względu na ogromne obciążenie serwerów uruchomiono dodatkowe kanały przez Siepomaga oraz konto fundacji Cancer Fighters. Co niezwykle ważne, wszystkie serwisy zrezygnowały z prowizji – każda wpłacona złotówka trafia więc bezpośrednio do dzieci.
Do zbiórki dołączyły nie tylko osoby prywatne, ale i całe firmy, np. Eveline Cosmetics, Tymbark, Żabka, BUDIMEX, Wydawnictwo Niezwykłe i wiele innych. Niektóre marki wpłacały po ponad 1 mln zł.
Akcja Łatwoganga być może przerodzi się w coś większego niż jednorazowy stream. Dziś już została nazwana fenomenem.
