
Most Gdański w Warszawie czekają spore prace konserwacyjne, co dla nas, kierowców, oznacza tylko jedno: utrudnienia w ruchu podczas przeprawy przez Wisłę. Zarąd Dróg poinformował, że te rozpoczną się już w poniedziałek 4 maja.
Jeśli staliście ostatnio w korku na Moście Gdańskim lub na Wisłostradzie pod nim zapewne mieliście okazję przyjrzeć się z bliska balustradom i gzymsom. Czas i wilgoć znad Wisły nie są dla nich łaskawe.
Miasto podjęło decyzję, że potrzebne jest zabezpieczenie przed korozją mostu, by konstrukcja służyła nam przez kolejne dekady bez stresu o jej stan techniczny.
To nie będzie jednak szybka łata. Roboty będą prowadzone równolegle na obu poziomach: drogowym oraz tym niższym, tramwajowym. Start zaplanowano na poniedziałek, 4 maja, więc powrót z długiego weekendu może być dla wielu osób bolesnym zderzeniem z rzeczywistością.
Co dokładnie się zmieni? Harmonogram prac na Moście Gdańskim
Drogowcy nie zamierzają zamykać całej przeprawy na raz, co przynajmniej daje cień nadziei na uniknięcie totalnego paraliżu. Pierwszy etap uderzy w osoby podróżujące z Pragi do centrum.
W poniedziałek rano, punktualnie o godzinie 7:00, wyłączony z użytku zostanie kilkudziesięciometrowy fragment prawego pasa jezdni prowadzącej w stronę Dworca Gdańskiego. To kluczowy odcinek dla każdego, kto rano próbuje przebić się z Pragi-Północ do Śródmieścia.
Ograniczenia w ruchu w tym miejscu potrwają kilka tygodni, po czym ekipy przeniosą się bliżej centrum. Plan zakłada, że ta strona mostu odetchnie dopiero na początku wakacji.
Ale to nie koniec. Gdy tylko skończą się prace po stronie zachodniej, drogowcy przeskoczą na jezdnię w kierunku Pragi. Cała operacja pod hasłem remont Mostu Gdańskiego ma się zakończyć wraz z końcem sierpnia. Idealnie, by wejść w nowy rok szkolny z gładką i zabezpieczoną konstrukcją.
Prace na górze oznaczają też zmiany na dole. Ze względów bezpieczeństwa, pod remontowanymi fragmentami jezdni, zamykane będą chodniki na poziomie tramwajowym.
Jeśli lubicie spacery z widokiem na rzekę, będziecie musieli korzystać z drugiej strony torowiska. To niby drobiazg, ale warto o tym pamiętać, żeby nie odbić się od barierek w połowie drogi.
