wycieczkowiec MV Hodnius
Wycieczkowiec MH Hondius zostanie ewkauowany Fot. Shutterstock

Jedna osoba w Polsce została objęta nadzorem sanitarnym po możliwym kontakcie z pasażerką wycieczkowca MV Hondius, na którego pokładzie wykryto ognisko hantawirusa. Informację potwierdził reporterowi RMF FM Główny Inspektorat Sanitarny. Jednocześnie przygotowywana jest ewakuacja pasażerów statku.

REKLAMA

Sprawa dotyczy głośnego już rejsu statku MV Hondius, który od kilku dni pozostaje w centrum międzynarodowego kryzysu sanitarnego. Jednostka zmierza obecnie w stronę Wysp Kanaryjskich. Na pokładzie znajduje się ponad 140 osób.

Na statku wśród personelu są także Polacy. Potwierdził to w poniedziałek 4 maja rzecznik MSZ Maciej Wewiór w oświadczeniu przesłanym PAP. "Monitorujemy sytuację i jesteśmy w stałym kontakcie z odpowiednimi służbami sanitarnymi. Według aktualnych informacji wszyscy obywatele Polski na statku czują się dobrze. Nikt nie zgłaszał potrzeby wsparcia medycznego ani konsularnego" – przekazał wówczas.

Osoba w Polsce pod nadzorem sanitarnym. Wycieczkowiec MV Hondius zostanie ewakuowany

Według ustaleń RMF FM polskie służby sanitarne rozpoczęły działania mające ustalić, kto mógł mieć kontakt z pasażerami po ich zejściu na ląd. Chodzi przede wszystkim o podróżnych, którzy opuścili statek jeszcze przed wykryciem ogniska choroby. Jedną osobę, która mogła mieć kontakt z pasażerką, objęto nadzorem sanitarnym. GIS podkreśla jednak, że czuje się ona dobrze i nie wykazuje symptomów zakażenia. Obserwacja prowadzona przez sanepid ma potrwać siedem dni.

Do tej pory w związku z zakażeniami hantawirusem zmarły trzy osoby – małżeństwo z Holandii oraz obywatelka Niemiec. Światowa Organizacja Zdrowia poinformowała, że laboratoryjnie potwierdzono sześć przypadków zakażenia wariantem andyjskim wirusa, a kolejne dwa są nadal analizowane.

Sytuacja wokół wycieczkowca wywołała duże poruszenie w Hiszpanii, a na niedzielę zaplanowano skomplikowaną logistycznie ewakuację pasażerów. MV Hondius nie wpłynie bezpośrednio do portu na Teneryfie. Zgodnie z planem statek ma zakotwiczyć daleko od brzegu, a pasażerowie będą transportowani na ląd niewielkimi łodziami.

Cała operacja ma odbywać się bez kontaktu z mieszkańcami wyspy i pod ścisłym nadzorem służb sanitarnych. Według doniesień AFP w działania zaangażowany jest również szef Światowej Organizacji Zdrowia Tedros Adhanom Ghebreyesus. Operację koordynują hiszpańskie ministerstwa zdrowia i spraw wewnętrznych.

Dalsza część atykułu poniżej.

Hiszpański dziennik "El Pais" informuje, że pasażerowie po zejściu na ląd zostaną przebadani i trafią do specjalnie przygotowanej strefy izolacji objętej kordonem sanitarnym. Dopiero później zdrowe osoby mają zostać przewiezione na lotnisko, ustalił reporter TVN24 Artur Molęda. Wielka Brytania i USA wyślą po swoich obywateli samoloty. Po ewakuacji wszystkich osób MV Hondius popłynie do Holandii, czyli swojego macierzystego portu.

Co to jest hantawirus? WHO uspokaja: nie grozi nam pandemia

Przypomnijmy, że rejs MV Hondius rozpoczął się 1 kwietnia w Ushuaia na południu Argentyny. Zanim zakażona para Holendrów wsiadła na statek, podróżowała właśnie po tym południowoamerykańskim państwie. Światowa Organizacja Zdrowia otrzymała informację, że na pokładzie wcześniej nie odkryto hantawirusa, dlatego pojawiły się podejrzenia, że turyści mogli go zawlec właśnie z Argentyny. WHO wyklucza obecnie, by źródłem zakażenia były gryzonie znajdujące się na pokładzie.

Hantawirusy to grupa wirusów przenoszonych głównie przez gryzonie, a do zakażenia człowieka dochodzi najczęściej przez kontakt z ich wydzielinami lub wdychanie skażonego pyłu. Wywoływana przez nie choroba może prowadzić do wysokiej gorączki, problemów z oddychaniem, niewydolności nerek lub płuc, a w ciężkich przypadkach nawet do śmierci (jak w przypadku Betsy Arakawy, żony legendarnego aktora Gene'a Hackmana).

W związku z sytuacją na wycieczkowcu WHO uspokaja, że ryzyko globalnego rozprzestrzenienia pozostaje niewielkie, a zagrożenie dla społeczeństwa jest niskie. Rzecznik organizacji Christian Lindmeier podkreślił, że "to nie jest nowy covid".