Poseł Marek Poznański stoi za plecami Donalda Tuska, pokazując kartkę z napisem "KŁAMCA"
Poseł Marek Poznański stoi za plecami Donalda Tuska, pokazując kartkę z napisem "KŁAMCA" Fot. jejexxxjejexxx / youtube.com

W internecie coraz głośniej o środowym happeningu posła Ruchu Palikota Marka Poznańskiego. Kiedy Donald Tusk rozmawiał z dziennikarzami na sejmowym korytarzu, Poznański stanął tuż za nim i zaprezentował przed kamerami kartkę z napisem "KŁAMCA". – Zrobiłem to, bo nie cierpię wysłuchiwać ciągłych kłamstw z ust premiera mojego kraju – napisał poseł na Facebooku.

REKLAMA
Podczas środowej wizyty w Sejmie premier postanowił wyjaśnić, dlaczego chce, by partie polityczne nie były finansowane z budżetu państwa. Zaprosił więc reporterów do udziału w krótkiej konferencji prasowej, którą w pośpiechu zorganizowano na jednym z korytarzy gmachu przy ulicy Wiejskiej.
Tusk szybko został otoczony przez dziesiątki mikrofonów i kilka kamer, jednak wokół niego wciąż pozostawało sporo wolnego miejsca. Wykorzystał to poseł Poznański, który zakradł się za plecy przemawiającego szefa rządu, by zademonstrować widzom kartkę z napisem "KŁAMCA". Występ członka Ruchu Palikota nie trwał długo, bo momentalnie dostrzegł go sejmowy strażnik. Poznański został przez niego wyproszony z kadru.
Poseł, korzystając z chwilowej popularności, jaką zdobył za plecami premiera, opublikował na swoim facebookowym profilu krótkie oświadczenie. Wyjaśnia ono, dlaczego Poznański odważył się zakłócić konferencję Tuska, zapewniając przy tym, że happening miał spontaniczny charakter.
Marek Poznański
Poseł Ruchu Palikota

Siedziałem w klubie przed komputerem i poprawiałem dokument. Nie wytrzymałem i wydrukowałem to słowo na kartce papieru, słysząc kolejne kłamstwa premiera Donalda Tuska w telewizorze klubowym. STOP OBŁUDZIE!

Pojawią się pytania, dlaczego to zrobiłem, czy tak wypada etc. Odpowiadam. Zrobiłem to, bo nie cierpię wysłuchiwać ciągłych kłamstw z ust premiera mojego kraju. Wypada zawsze obnażać kłamstwa, mataczenie i niezrealizowane obietnice rządzących w naszym kraju."Obiecanki cacanki, a głupiemu radość." Ps. Nie zostałem usunięty z kadru, tylko sam poszedłem. To miał być krótki przekaz podprogowy dla obywateli :)


Czytaj także: