Jarosław Kaczyński uważa, że w Polsce mamy do czynienia z narastającym dramatem społecznym
Jarosław Kaczyński uważa, że w Polsce mamy do czynienia z narastającym dramatem społecznym Fot. Sebastian Adamus / Agencja Gazeta

W warszawskim szpitalu zmarł mężczyzna, który w zeszłym tygodniu podpalił się pod Kancelarią Premiera. Ostatnio doszło również do innego samopodpalenia, tym razem w Krakowie. Według Jarosława Kaczyńskiego sytuacja w Polsce jest obecnie tak zła, że niebawem może dojść do kolejnych tragedii. – Mamy do czynienia z narastającym dramatem społecznym, któremu obecna władza nie potrafi, nie chce się przeciwstawić – stwierdził prezes PiS.

REKLAMA
Jarosław Kaczyński, odnosząc się do dwóch niedawnych samopodpaleń, powiedział, że mają one szerszy wymiar i świadczą o skali problemów, z jakimi zmaga się wielu Polaków. Według niego Polskę ogarnął bardzo poważny kryzys społeczny, za którego utrzymywanie się odpowiada rząd tworzony przez PO i PSL.
– Stopień dezaprobaty, dla tego wszystkiego, co się w Polsce dzieje, jest tak wysoki, że można powiedzieć, iż jeżeli nie nastąpi jakaś zmiana, to będziemy mieli kolejne dramatyczne wydarzenia. Chcę bardzo mocno podkreślić, że za te wydarzenia będzie odpowiadała władza – oświadczył Kaczyński.
Jego zdaniem podpalenie się 42-letniego związkowca, do którego doszło w Krakowie, było następstwem działań podjętych przez ministra transportu Sławomira Nowaka. Minister, jak stwierdził szef PiS, usiłuje bowiem reformować kolej poprzez zwalnianie pracowników. Kaczyński zaznaczył, że takie metody rodzą ogromne napięcie i prowadzą do różnych nieszczęść.
logo
Twitter.com
logo
Twitter.com
logo
Twitter.com
logo
Twitter.com

Prezes PiS skrytykował również porządek obrad Sejmu, który nie poświęca wystarczającej uwagi ważnym problemom społecznym. W piątek, jak przypomniał, posłowie obradowali na przykład nad regulacjami wdrażającymi unijne przepisy antydyskryminacyjne. Mają one dodać do aktualnie obowiązującej ustawy zakaz dyskryminowania ze względu na tożsamość i ekspresję płciową. Tymczasem, zdaniem Kaczyńskiego, taka dyskryminacja nie jest w Polsce istotnym problemem.
Czytaj także: