Policyjne Volvo rozbite
Policyjne Volvo rozbite Fot. Shutterstock

Nie oszukujmy się, nowe policyjne Volvo na drodze budzi absolutny respekt. Problem w tym, że fizyki i drogowego pecha nie potrafi oszukać nawet najbardziej zaawansowany szwedzki system radarów. Jeleniogórska drogówka właśnie boleśnie się o tym przekonała, rozbijając jeden ze swoich pachnących nowością wozów podczas przejazdu na akcję.

REKLAMA

Do bardzo groźnie wyglądającego zdarzenia doszło w tunelu zlokalizowanym w ciągu ul. Goduszyńskiej w Jeleniej Górze. Z oficjalnych informacji wynika, że funkcjonariusze pędzili alarmowo do pilnej interwencji. Niestety, dynamiczna jazda na sygnałach świetlnych i dźwiękowych zakończyła się twardym lądowaniem, bo doszło do zderzenia z samochodem osobowym marki Kia.

Efekt? Oba pojazdy zostały na tyle mocno uszkodzone, że o jakiejkolwiek dalszej jeździe nie mogło być mowy. Uszkodzony radiowóz Volvo musiał zostać wycofany z podziału bojowego i czeka go teraz długa randka z mechanikami w serwisie blacharskim.

Najważniejsza informacja z tego zamieszania jest jednak taka, że ostatecznie nikomu nic poważnego się nie stało. Konstrukcje pojazdów zrobiły swoje, kierowca Kii nie wymagał hospitalizacji, a funkcjonariusze natychmiast po wyjściu z radiowozu udzielili mu na miejscu pierwszej pomocy. Mimo wszystko sprzętu trochę szkoda, bo to wyjątkowo świeży nabytek.

Szwedzka potęga na Śląsku. 60 sztuk Volvo V60 dla polskiej policji

Trzeba pamiętać, że samochody marki Volvo to absolutna rynkowa nowość w garażach naszych rodzimych służb mundurowych. Polska dopiero co dołączyła do grona państw, w których ta słynąca z bezpieczeństwa marka wspiera funkcjonariuszy w ich codziennej pracy. Przypomnijmy, do użytku polskiej policji uroczyście przekazano łącznie 60 nowych egzemplarzy.

Wszystkie kluczyki trafiły do Komendy Wojewódzkiej Policji we Wrocławiu i to właśnie wyłącznie na terenie województwa dolnośląskiego te auta będą pełnić służbę. Nową policyjną flotę stanowi dokładnie 60 sztuk modelu Volvo V60.

Co ciekawe, na ulice wyjechały zarówno wersje w pełni oznakowane, jak i potężne modele nieoznakowane, specjalnie przygotowane do realizacji najtrudniejszych zadań operacyjnych (np. dla słynnej grupy Speed).

Czytaj także:

Choć nad Wisłą to nowy widok, w Europie policjant za kierownicą Volvo nie jest niczym nadzwyczajnym. Współpraca marki ze służbami ma bardzo długą historię, bo wyobraźcie sobie, że pierwsze szwedzkie radiowozy rozpoczęły służbę już w 1929 roku! Dzisiaj z tych wozów korzystają m.in. formacje w Szwecji, Norwegii, Wielkiej Brytanii, Holandii czy we Włoszech.

Warto tu wspomnieć o pewnym kluczowym smaczku technologicznym. Cywilne modele z salonu mają od jakiegoś czasu elektronicznie ograniczoną prędkość maksymalną (z myślą o bezpieczeństwie marka nałożyła twardy limit). Jednak samochody dla służb stanowią w tym zakresie rygorystyczny wyjątek. Pojazdy są pozbawione cyfrowego kagańca, aby bez problemu sprostać wymaganiom szybkich pościgów.