W Czechach boom na szyfrowane telefony. Strach przed podsłuchami?
W Czechach boom na szyfrowane telefony. Strach przed podsłuchami? Fot. Małgorzata Kujawka / Agencja Gazeta

Skandal polityczny w Czechach zadziałał bezpośrednio na naszych południowych sąsiadów. Po aferze w rządzie premiera Petra Neczasa, coraz więcej obywateli Czech szuka szyfrowanych telefonów, dzięki czemu unikną podsłuchów.

REKLAMA
Przypomnijmy – rząd Neczasa upadł, ponieważ ujawniono nagrania rozmów telefonicznych pomiędzy elitami władzy. Szefowa gabinetu premiera Jana Nagyova prowadziła „niezbyt czyste” rozmowy z dwoma wpływowymi lobbystami i czołowymi politykami. Ujawnienie skandalu bezpośrednio wpłynęło na obywateli Czech, którzy teraz chcą telefonów, które nie pozwalają na szyfrowanie rozmów przez tajne służby.
Rozwiązania takie stosuje administracja państwowa i raczej owiane są one tajemnicą. Mimo wszystko, według ekspertów specjalizujących w ochronie firm i osób, zjawisko nagłego wzrostu sprzedaży szyfrowanych telefonów nie jest czymś nadzwyczajnym. W innych państwach także jest ono widoczne w przypadkach ujawnienia skandali i kryzysów. 
Co ciekawe, wzrost zainteresowania szyfrowanymi telefonami może świadczyć o tym, że wiele rozmów telefonicznych dotyczy transakcji nie tylko handlowych, ale i spraw załatwianych na granicy prawa. 
W Polsce od maja 2011 roku działa system bezpiecznej łączności mobilnej CATEL. Kosztował on 18 mln zł, został stworzony przez ABW i dedykowany jest najważniejszym osobom w państwie. Egzemplarze szyfrowanych telefonów posiadają m.in. Donald Tusk, pracownicy jego kancelarii, funkcyjni oficerowie służb specjalnych, najważniejsi pracownicy niektórych ministerstw, Kancelaria Prezydenta, Biuro Bezpieczeństwa Narodowego i służby mundurowe. Łącznie do urzędników państwowych trafiło ok. 3.5 tys. telefonów przeznaczonych do wykonywania rozmów o charakterze zastrzeżonym i poufnym.
Źródło: Polskie Radio