
Kibice meczu towarzyskiego Dania–Ukraina wstrzymali oddech, gdy Christian Eriksen nagle upadł na murawę, trzymając się za serce. Piłkarz stracił przytomność i zaczęła się akcja ratunkowa. Tymczasem Morten Boesen lekarz duńskiej kadry narodowej ujawnił, jak czuje się zawodnik.
Trwał mecz towarzystki między Danią a Ukrainą, mijała 68. minuta spotkania, gdy nagle Christian Eriksen osunął się na murawę. Do duńskiego piłkarza od razu podbiegli koledzy z zespołu. Otoczyli go, a medycy zaczęli akcję ratunkową.
Eriksen upadł na boisko. Chwile grozy na stadionie w Odense
Te obrazki kibicom od razu przywołały na myśl chwile grozy z mistrzostw Europy 2021, gdy Eriksen też padł na boisku. Jak się później okazało dostał zapaści. Tym razem po trawającej kilka minut akcji ratunkowej na stadionie w Odense zaczęto bić brawa, a piłkarz wstał o własnych siłach. Medycy zabrali go karetką do szpitala na badania.
"Christian ma się dobrze i samodzielnie opuścił boisko" – przekazał lekarz duńskiej kadry narodowej Morten Boesen, cytowany przez polskie portale sportowe. Boesen wspomniał, że od Euro 2021 Eriksen gra ze wstawionym rozrusznikiem serca.
Wygląda na to, że rozrusznik działał dobrze. "Z tego, co widzę, rozrusznik serca działa tak, jak powinien. Christian był przez chwilę nieprzytomny, ale bardzo szybko odzyskał świadomość. Szybko się z nim skontaktowaliśmy. Teraz będzie podany dalszym badaniom w szpitalu, które wyjaśnią, co spowodowało ten incydent" – podkreślił lekarz.
"Jesteśmy w regularnym kontakcie z nim i lekarzami ze szpitala. Christian ma się dobrze i poprosił, bym pozdrowił wszystkich zawodników oraz przekazał, że jest w porządku" – zakończył swoje oświadczenie pozytywnym akcentem.
Zobacz także
Chwile grozy z 2021 roku. Eriksen wtedy też upadł na murowę
O tym, że losy Christiana Eriksena to idealny scenariusz na film, wspominano już wielokrotnie. Duńczyk przeżył bowiem coś, co śmiało można nazwać piękną historią powrotu. Dokładnie do miejsca, w którym życie słynnego piłkarza niemal się zawaliło.
Dokładnie 12 czerwca 2021 roku podczas meczu mistrzostw Europy doszło do tragicznych wydarzeń z udziałem duńskiego zawodnika. Eriksen w trakcie pojedynku Duńczyków z Finami nagle upadł bezwładnie na murawę. Jak się okazało, u piłkarza doszło do zapaści. Na szczęście szybka interwencja służb medycznych oraz kolegi z drużyny, Simona Kjaera, uratowały Eriksenowi życie.
Duńczyk przeszedł zabieg wszczepienia kardiowertera-defibrylatora. Współczesna medycyna pozwala na normalne funkcjonowanie nawet po takich zdarzeniach, również w zawodowym sporcie. Eriksen był jednak piłkarzem Interu Mediolan. We włoskiej Serie A przepisy wyjątkowo, ale nie umożliwiają zawodnikowi gry ze wszczepionym defibrylatorem. Nie ma w tym wypadku różnicy, czy wyniki badań kardiologicznych są pozytywne.
Duńczyk wrócił jednak do treningów na obiektach macierzystego klubu – Odense Boldklub. Kilkanaście tygodni później podpisał za to umowę z angielskim Brentford. W trakcie swojej kariery piłkarskiej 34-latek grał także w barwach Ajaksu Amsterdam, Tottenhamu Hotspur i Manchesteru United. W reprezentacji Danii rozegrał 151 spotkań.




