Dr Alex Wodak, lekarz, orędownik redukcji szkód i były prezes Australijskiej Fundacji Reformy Prawa Narkotykowego
Dr Alex Wodak: Bezpieczniejsze, bezdymne produkty nikotynowe wkrótce na całym świecie zastąpią tradycyjne papierosy Fot. Mateusz Przyborowski / naTemat.pl

Warszawa ponownie stała się centrum dyskusji nad polityką zdrowia publicznego. Trzynasta edycja Global Forum on Nicotine (GFN2026) przyciągnęła do stolicy Polski wybitnych ekspertów, lekarzy oraz naukowców z całego świata. Przez trzy dni uczestnicy konferencji debatowali nad alternatywnymi produktami nikotynowymi, analizując, jak nauka zderza się z falami zakazów i ideologii.

REKLAMA

Głównym motywem tegorocznego Światowego Forum Nikotynowego (3-5 czerwca) było hasło redukcji szkód wywołanych paleniem tytoniu. W konferencji GFN26 wzięło udział ponad 80 prelegentów z całego świata, którzy starali się odpowiedzieć na kluczowe pytanie: dlaczego w obliczu twardych dowodów naukowych wiele rządów i organizacji międzynarodowych wciąż wybiera drogę całkowitych zakazów zamiast promocji bezpieczniejszych alternatyw dla papierosów?

Eksperci, który przyjechali do Warszawy, ostro sprzeciwiali się kontrproduktywnej polityce, która pozostawia najniebezpieczniejszą formę używania nikotyny – tytoń do palenia – jako najłatwiej dostępną lub jedyną legalnie dostępną opcję. Podkreślali, że bezpieczniejsze alternatywy dla nikotyny, takie jak e-papierosy, woreczki nikotynowe czy podgrzewane wyroby tytoniowe, są znacznie mniej szkodliwe niż papierosy i stanowią skuteczne narzędzia wspomagające rzucanie palenia.

Z drugiej strony na świecie miliard ludzi nadal pali tytoń, co jest główną przyczyną chorób niezakaźnych. Mimo to w wielu krajach osoby, które mogłyby przejść na bezpieczniejsze alternatywy, napotykają na utrudnienia lub całkowitą blokadę dostępu do nich.

Przyszłość bez dymu papierosowego jest nieunikniona

Oficjalną część konferencji otworzyło mocne wystąpienie doktora Alexa Wodaka, lekarza, orędownika redukcji szkód i byłego prezesa Australijskiej Fundacji Reformy Prawa Narkotykowego. Przekonywał on, że bezdymne, bezpieczniejsze produkty nikotynowe w najbliższych latach całkowicie i bezpowrotnie wyprą tradycyjne papierosy.

– Chcielibyśmy, aby konwencjonalną politykę kontroli tytoniu uzupełniono zachęcaniem palaczy do jak najszybszego przejścia na bezdymne produkty nikotynowe. To oszałamiające, że liczba zgonów spowodowanych paleniem jest 20–30 razy większa niż liczba ofiar śmiertelnych wojen na całym świecie, ale takie są fakty – podkreślał w przemówieniu inauguracyjnym dr Wodak.

logo
Dr Alex Wodak: W ciągu 15 lat bezdymne produkty nikotynowe zdobyły około 15 proc. światowego rynku palaczy

Jak dodał, liczba osób korzystających z bezdymnych produktów nikotynowych wzrosła na świecie z niemal zera w 2010 roku do około 180 milionów obecnie. – Oznacza to, że w ciągu 15 lat bezdymne produkty nikotynowe zdobyły około 15 proc. światowego rynku palaczy. Obecnie mamy 7 krajów, w których więcej osób korzysta z bezdymnych produktów nikotynowych niż pali papierosy. Są to: Wielka Brytania, Stany Zjednoczone, Nowa Zelandia, Szwecja, Norwegia, Islandia i Japonia. Liczba krajów będzie nadal rosnąć. Uważam więc, że wszystko to tworzy wzorzec, który jest nieunikniony – stwierdził dr Alex Wodak.

Uznany lekarz starał się też odpowiedzieć na pytanie: "Dlaczego istnieje tak duży sprzeciw wobec ograniczania szkodliwości tytoniu?". Podkreślił, że "każda nowa interwencja w zakresie redukcji szkód związanych z używkami spotyka się z gwałtownym i długotrwałym sprzeciwem, który obecnie obserwujemy w przypadku nikotyny". Redukcja szkód związanych z tytoniem, jak mówił, "stanowi egzystencjalne zagrożenie dla organizacji zaangażowanych w 'końcową grę' kontroli tytoniu, która stanie się zbędna, gdy bezpieczniejsze produkty nikotynowe zastąpią papierosy”.

Ten sprzeciw prowadzi do sytuacji, w której prawie 50 krajów, od Indii po Brazylię, zakazuje obecnie sprzedaży e-papierosów nikotynowych, co promuje Światowa Organizacja Zdrowia. Tymczasem Unia Europejska nadal zakazuje bezdymnego wyrobu tytoniowego, snusu. Jedyny członek UE, który jest zwolniony z tego zakazu – Szwecja – niedawno stał się pierwszym na świecie krajem "wolnym od dymu", ze wskaźnikiem palenia poniżej 5 procent, ponieważ snus i saszetki nikotynowe zastąpiły tam papierosy.

– Prohibicja jest nieskuteczna pod każdym względem – powiedziała Jessica Harding, dyrektor GFN. – Szkodzi zdrowiu publicznemu i kosztuje życie, zachęcając ludzi do palenia. Zamiast wyeliminować bezpieczniejsze produkty nikotynowe, zgodnie z zamierzeniami, wspiera rozwój nielegalnych rynków, które działają bez ochrony konsumentów i ograniczeń wiekowych – dodała.

"Największymi ofiarami prohibicji", według Harding, są "grupy wrażliwe, które palą najwięcej". – W szczególności osoby o niskich dochodach są marginalizowane. To ich prawo do zdrowia jest zagrożone – mówiła.

logo
W konferencji GFN26 wzięło udział ponad 80 prelegentów z całego świata Fot. Mateusz Przyborowski / naTemat.pl

Choć całkowite zakazy są powszechne, duch prohibicji jest również widoczny w rozprzestrzenianiu się takich środków, jak zakazy dotyczące aromatyzowanych, bezpieczniejszych produktów nikotynowych, limity zawartości nikotyny i podwyżki podatków, które sprawiają, że nisko-ryzykowne substytuty stają się nieosiągalne dla grup najbardziej ich potrzebujących. Jak wskazywali uczestnicy forum, polityki ograniczające dostępność, widoczność i atrakcyjność narzędzi wspomagających rzucanie palenia zwiększają tym samym sprzedaż papierosów.

Na całym świecie podejmowane są obecnie kluczowe decyzje, które będą miały ogromny wpływ na życie i śmierć palaczy – od zezwoleń na produkcję w Stanach Zjednoczonych po rewizję dyrektywy w sprawie wyrobów tytoniowych w Unii Europejskiej. Konsensus ekspertów na konferencji GFN26 wzywa decydentów do odrzucenia prohibicji i priorytetowego traktowania zdrowia publicznego.

Unijne regulacje na celowniku

Dla europejskich konsumentów i producentów najważniejszym punktem programu była debata nad nadchodzącą rewizją unijnej dyrektywy tytoniowej. Eksperci zastanawiali się, jak uchronić alternatywne produkty, takie jak e-papierosy czy woreczki nikotynowe, przed restrykcyjnymi przepisami. Podnoszono argument, że nadmierna regulacja prawna uderzy przede wszystkim w dorosłych palaczy, którym odbierze się szansę na rzucenie śmiertelnego nałogu na rzecz mniej szkodliwych substytutów.

Szczególne miejsce w dyskusji zajęła Szwecja – stawiana za wzór kraju, który dzięki otwartej polityce wobec snusu i woreczków nikotynowych osiągnął najniższy w Europie odsetek zachorowań na raka płuc.

Mark Tyndall, kanadyjski lekarz specjalizujący się w ograniczaniu szkód, uczestniczył w GFN trzeci raz. Jak mówił w rozmowie z naTemat.pl, jego kraj mierzy się z podobnymi problemami, co państwa UE. – Z klinicznego punktu widzenia nieprzekazywanie ludziom właściwych informacji jest nieetyczne. Jeśli masz do czynienia z osobą cierpiącą na POChP (Przewlekła Obturacyjna Choroba Płuc – red.), która mówi ci, że pali paczkę dziennie, a ty wysyłasz ją z gabinetu z plastrem, o którym wiesz, że nie zadziała, to jest to nieetyczne, zwłaszcza gdy masz inne możliwości – zauważył.

logo
Mark Tyndall: Mamy lekarstwo dla papierosów, które jest o wiele bezpieczniejsze Fot. Mateusz Przyborowski / naTemat.pl

– W Kanadzie od 50 do 60 proc. konsumentów jest wypychanych na nielegalny rynek papierosów, ponieważ przesadziliśmy z opodatkowaniem i sposobem regulacji produktów do wapowania, saszetek i podgrzewanego tytoniu. To wszystko było swego rodzaju mini-prohibicją – stwierdził dr Tyndall.

I dodał: – Myślę, że chyba każdy uczestnik tego forum wierzy, że powinniśmy pozbyć się papierosów, a ludziom trzeba zapewnić narzędzia, żeby to zrobić. Mamy lekarstwo dla papierosów, które jest o wiele bezpieczniejsze, ale wiara w politykę zakazów jest naiwna. Po prostu spróbujmy zresetować myślenie na ten temat.

Ciemna strona prohibicji i walka z "pseudonauką"

Wielu prelegentów ostro skrytykowało rządy państw m.in. Ameryki Łacińskiej czy USA, które decydują się na drogę zakazów. W panelu poświęconym społecznym skutkom prohibicji badacze wykazali, że zakazywanie e-papierosów nie eliminuje problemu, a jedynie:

  • napędza czarny rynek, nad którym nikt nie ma kontroli,
  • normalizuje kupowanie produktów z nielegalnych źródeł,
  • uderza w najuboższe grupy społeczne, gdzie odsetek palaczy tradycyjnych papierosów jest najwyższy.
  • logo
    Głównym motywem tegorocznego Global Forum on Nicotine było hasło redukcji szkód wywołanych paleniem tytoniu Fot. Mateusz Przyborowski / naTemat.pl

    Z kolei dr Arielle Selya z USA oraz dr Jean-François Etter ze Szwajcarii obalali mity i demaskowali uproszczenia (m.in. głośne narracje łączące algorytmy TikToka ze wzrostem sprzedaży woreczków nikotynowych). Wskazywano, że odmawianie palaczom dostępu do zweryfikowanej wiedzy i mniej szkodliwych produktów stoi w sprzeczności z etyką lekarską i prawami człowieka.

    Marginalizowane społeczności i nowe wyzwania

    GFN 2026 pokazało, że problem nikotynizmu ma silny kontekst społeczny. Podczas paneli bocznych poruszono rzadko omawiane kwestie, takie jak np. problem palenia tytoniu wśród kobiet w Azji Centralnej (w kontekście barier kulturowych i stygmatyzacji) czy konieczność łączenia programów leczenia gruźlicy z redukcją szkód tytoniowych w Europie Wschodniej.

    logo
    W Warszawie odbyła się 13. edycja Światowego Forum Nikotynowego Fot. Mateusz Przyborowski / naTemat.pl

    Tegoroczne Światowe Forum Nikotynowe miało też jasne przesłanie: zakaz bezpieczniejszych produktów nikotynowych jest niezgodny ze zdrowiem publicznym, a drastyczne ograniczanie narzędzi wspomagających rzucenie palenia bezpośrednio utrudnia wysiłki zmierzające do zmniejszenia światowej liczby zgonów związanych z paleniem, która wynosi ponad 7 milionów.

    Uczestnicy forum podkreślali, że czas skończyć z ideologiczną wojną przeciwko nikotynie, a zacząć opierać politykę zdrowotną na faktach. Bo produkty bezdymne nie są idealne, ale są bezpieczniejsze od palenia zwykłych papierosów. Dla milionów ludzi na świecie, którzy nie potrafią lub nie chcą całkowicie zrezygnować z nikotyny, podejście oparte na redukcji szkód to jedyna racjonalna droga.