Nowy Volkswagen ID. Polo
Nowy Volkswagen ID. Polo zaprezentowany w Warszawie Fot. Adam Nowiński / naTemat.pl

Są samochody, których ikoniczności nie da się podważyć. Kiedy model sprzedaje się w liczbie 20 milionów egzemplarzy na przestrzeni pół wieku, każda kolejna odsłona to dla koncernu operacja na otwartym sercu. Niemcy właśnie zaryzykowali i pokazali światu coś, co ma szansę zmienić układ sił na rynku miejskich elektryków, czyli nowego Volkswagena ID. Polo. I powiem wam, że na żywo wygląda lepiej niż na zdjęciach.

REKLAMA

Projektanci Volkswagena porzucili obłe, nieco bezpłciowe linie znane z pierwszych modeli rodziny ID. Nowy Volkswagen ID. Polo wprowadza świeży język stylistyczny nazwany przez markę "Pure Positive".

Samochód wygląda zadziornie, nowocześnie, ale wciąż ma w sobie te klasyczne proporcje, za które miliony kierowców pokochały tradycyjne Polo od 1975 roku. Jest zwarty, optycznie szeroki i niesamowicie proporcjonalny.

logo

Prawdziwa magia dzieje się jednak po otwarciu drzwi. Choć to z założenia miejski samochód elektryczny, w środku miejsca jest tyle, co w autach o klasę wyższych. To zasługa nowej platformy podłogowej, która pozwoliła rozsunąć koła maksymalnie do narożników nadwozia.

logo

Kokpit jest czysty, minimalistyczny, ale ergonomiczny. Kierowca ma przed oczami dziesięciocalowy Digital Cockpit, a centrum dowodzenia stanowi potężny, centralny ekran systemu Innovision. Wszystko działa płynnie, interfejs jest intuicyjny, a materiały wykończeniowe stoją na poziomie, którego brakowało w pierwszych generacjach elektryków z Wolfsburga.

logo

Zasięg i ładowanie bez kompleksów

Przejdźmy do konkretów, bo wygląd to jedno, a codzienna użyteczność elektryka to drugie. Volkswagen nie bawił się w półśrodki. Dostępny w przedsprzedaży premierowy wariant otrzymał akumulator o pojemności 52 kWh netto oraz silnik generujący aż 211 KM. W tak lekkim, miejskim aucie taka moc gwarantuje dynamikę, która zawstydzi niejeden ciepły hatchback.

logo

Jak wygląda zasięg WLTP? Volkswagen deklaruje do 454 km na jednym ładowaniu. W warunkach miejskich, gdzie odzyskiwanie energii działa najefektywniej, ten wynik powinien być osiągalny. Ale nawet, jak przejedzie 400 km, to i tak dobry wynik. O ładowaniu zapomnimy na kilka dni.

A skoro o ładowaniu mowa, to architektura auta pozwala na szybkie uzupełnianie energii prądem stałym (DC). Ładowanie od 10 do 80 procent zajmuje około 24 minuty. Wypijesz kawę, przejrzysz powiadomienia w telefonie i możesz ruszać w dalszą trasę.

Czytaj także:

Ogromnym plusem jest dorzucana w standardzie technologia vehicle-to-load (V2L). Auto może służyć jako gigantyczny powerbank i zasilać zewnętrzne urządzenia z mocą do 3,6 kW. Na liście wyposażenia znajdziemy też system Connected Travel Assist, który potrafi automatycznie rozpoznawać sygnalizację świetlną, czyli rozwiązanie dotychczas rezerwowane wyłącznie dla limuzyn segmentu premium.

Cena Volkswagena ID. Polo i petarda na koniec

Wszystkie te nowinki technologiczne byłyby niczym, gdyby auto kosztowało fortunę. A tutaj tak nie jest. Cena nowego Volkswagena ID. Polo w bazowej wersji Trend, która dołączy do oferty już tego lata, ma rozpoczynać się od 99 990 zł.

Ale jeśli ktoś chce mieć trochę więcej gadżetów na pokładzie, to Volkswagen przygotował dwie oferty premierowe na wersje Life i Style. Ta pierwsza startować będzie od 154 290 zł, a druga od 170 890 zł.

Myśleliście, że to koniec niespodzianek? Volkswagen postanowił odpalić prawdziwą bombę i równolegle zaprezentował najciekawszą wersję swojej nowości, czyli nowe ID. Polo GTI.

logo

To w pełni elektryczny, bezkompromisowy hot hatch stworzony wyłącznie dla czystej przyjemności z jazdy. Wizualnie od razu widać, z kim mamy do czynienia. Przeprojektowany, agresywny przód, potężne 19-calowe felgi aluminiowe, czerwone zaciski hamulcowe, głęboki dyfuzor i aerodynamiczny spoiler dachowy jasno dają do zrozumienia, że to auto nie wyjechało z fabryki po to, żeby snuć się prawym pasem.

logo

Wnętrze to czysta klasyka gatunku przeniesiona w XXI wiek. Mamy tu genialnie trzymające sportowe fotele, kultowe czerwone akcenty GTI, lepsze materiały oraz dedykowane dla tej wersji sportowe grafiki na ekranach.

Co najważniejsze, za wyglądem idzie bezkompromisowa technika:

  • Sportowe zestrojenie podwozia z adaptacyjną regulacją zawieszenia Sport,
  • Elektroniczna blokada mechanizmu różnicowego przedniej osi, która dba o perfekcyjną trakcję w zakrętach,
  • Progresywny układ kierowniczy dający chirurgiczną precyzję prowadzenia.
  • Warszawa jest jednym z pierwszych przystanków na trasie tego modelu przez europejskie stolice, co jasno pokazuje, jak ważny dla Volkswagena jest polski rynek. Jeśli chcecie sprawdzić, czy moja opinia jest adekwatna, to macie idealną okazję.

    W najbliższą sobotę, 13 czerwca, Volkswagen Home organizuje dzień otwarty. Każdy może wejść z ulicy, dotknąć nowego ID. Polo, usiąść za kółkiem i pogadać z ekspertami. A uwierzcie mi, jest o czym rozmawiać.