
Już sam powrót "Rancza" zelektryzował polskie społeczeństwo. A gdy doszły do tego jeszcze wieści o tym, że Daniel Olbrychski wystąpi w nowych odcinkach, w sieci aż zawrzało. Musiał nawet interweniować reżyser. Wojciech Adamczyk rozwiał wątpliwości w sprawie zastąpienia zmarłych aktorów w kontynuacji serialu.
Serial "Ranczo" na stałe zapisał się w historii polskiej popkultury. Choć od premiery ostatnich odcinków minęło sporo czasu, to losy mieszkańców fikcyjnych Wilkowyj wciąż wspomina się z ogromnym sentymentem. Przez dziesięć sezonów produkcja gromadziła przed telewizorami gigantyczną publiczność, kultowe teksty bohaterów do dziś krążą w codziennych rozmowach Polaków, a słynna ławeczka to już narodowy symbol.
Nie ma się więc co dziwić, że ogłoszenie powrotu "Rancza" po dziesięciu latach wywołało tak ogromne emocje. Jedni od początku kręcili nosem i przekonywali, że kultowych tytułów nie powinno się ruszać. Inni od lat marzyli o tym, by jeszcze raz zajrzeć do Wilkowyj i sprawdzić, co słychać u Lucy, Pietrka, Solejukowej czy Koziołów.
Choć reżyser Wojciech Adamczyk nie chce na razie zdradzać za wielu szczegółów z fabuły, to wiadomo, że swój wątek będzie miała córka Lucy i Kusego, która... zdała maturę. A Paweł Kozioł będzie już pod koniec swojej drugiej kadencji prezydenckiej (w ostatnim odcinku z 2016 roku pokazano, jak wygrał wybory).
Daniel Olbrychski w "Ranaczu". Adamczyk musiał odezwać się w sieci
Do "starej" obsady dołączą też nowi aktorzy. Wśród nich Karolina Ludwiniak, która zagra dorosłą już Dorotkę. Prawdziwym zaskoczeniem dla fanów serialu okazał się też angaż Daniela Olbrychskiego.
Portal o2 podał, że Daniel Olbrychski "zastąpi" Stacha Japycza, serialowego męża Michałowej (Marty Lipińskiej). W tej roli mogliśmy oglądać zmarłego w 2022 roku Franciszka Pieczkę. Ten pomysł nie wszystkim się spodobał, bowiem wykreowana przez Pieczkę postać stała się kultowa i fani nie chcę zburzenia tej ikony. Reżyser "Rancza" postanowił jednak sprostować pewną kwestię.
"Drodzy Ranczersi! Obiecałem kiedyś, że w nowym 'Ranczu' nie będziemy zastępować wspaniałych kolegów aktorów, którzy zakończyli swoją ziemską wędrówkę. I słowa danego dotrzymuję, możecie mi wierzyć! Z ranczerskim pozdrowieniem" – napisał na Facebooku Adamczyk.
Zobacz także
Reżyser i producent o nowym sezonie "Rancza"
Wygląda więc na to, że Olbrychskiego nie będziemy oglądać w roli Stacha. Być może zagra inną postać, która po prostu dołączy do słynnej ławeczki. – 11. sezon "Rancza" to będzie piękne zamknięcie historii. To będzie zupełnie inny serial. (...) W życiu bohaterów wiele się w tym czasie zmieniło – opowiadał niedawno reżyser na antenie radiowej Jedynki.
– Opowieść w nowych odcinkach wyszła jeszcze spod ręki głównego autora scenariuszy, nieżyjącego już Andrzeja Grembowicza (Robert Brutter) współpracującego z synem Marcinem Grembowiczem. Powstało wtedy 6 odcinków serialu i scenariusz filmu, będący skróconą wersją serialu. "Ranczo. Zemsta wiedźm" to oryginalna historia zaadaptowana po upływie czasu – przekazał z kolei Maciej Strzembosz, producent.
Przypomnijmy, że emisja "Rancza" została zakończona w 2016 r. po 10 sezonach, czyli 130 odcinkach. Kontynuacja będzie liczyć 6 odcinków. Na razie nie ogłoszono jeszcze daty ich premiery, ale jedno jest pewne – nowe odcinki "Rancza" coraz bliżej.




