
Popularnosc hulajnóg elektrycznych rośnie. Widać to na ulicach i niestety w policyjnych statystykach związanych z wypadkami. Dlatego Polacy coraz cześciej patrzą za Odrę, gdzie takie sprzety muszą mieć OC, rejestrację oraz homologację. Czy takie kroki zostaną podjęte w Polsce? Dariusz Klimczak powiedział w piątek (19.06) w RMF FM, że prace trwają.
Niedawno informowalismy, że Warszawa jako pierwsze miasto w kraju, postanowiła zrobić porządek z e-hulajnogami. Od teraz nowe zasady ich użytkowania będą dużo bardziej rygorystyczne. Miasto w końcu zyskuje bat na operatorów, a ci siłą rzeczy na swoich klientów. Co się zmienia? Przede wszystkim poszerzono strefy z twardym kagańcem, czyli ograniczeniem prędkości do 12 km/h (które włącza się automatycznie przez GPS) obowiązującym teraz w nowych, kluczowych miejscach. Do Krakowskiego Przedmieścia czy Bulwarów Wiślanych dołączają m.in. ul. Złota, Zgoda, Bracka, Plac Centralny oraz nowy most pieszo-rowerowy.
Dodatkowo wprowadzono całkowity zakaz poruszania się na e-hulajnogach (i ich parkowania) w Parku Sowińskiego i Lasku na Kole. Wjeżdżasz? Sprzęt po prostu przestaje jechać.
Urzędnicy postanowili też rozwiązać problem porzucanych pojazdów. Koniec z zostawianiem hulajnóg na mostach, w tunelach czy na wąskich chodnikach. Za brak reakcji na zgłoszenia mieszkańców i nieprawidłowo rozstawione pojazdy na operatorów będą nakładane konkretne kary umowne.
Ale problem hulajnóg elektrycznych to nie tylko kwestia estetyki, ale przede wszystkim życia i zdrowia. Skala zagrożenia rośnie w zastraszającym tempie. W 2025 roku policja odnotowała aż 1164 wypadki z udziałem użytkowników tych pojazdów. Śmierć poniosło w nich 11 osób, a ponad tysiąc zostało rannych.
Dla porównania, jeszcze w 2024 roku wypadków było 746, a ofiar śmiertelnych 5. Mamy więc do czynienia z ogromnym i szybkim wzrostem liczby tragedii na drogach.
Niemcy potrafią, więc my nie możemy?
Z regulacją kwestii bezpieczeństwa oraz z identyfikacją kierującego poradzili sobie już jakiś czas temu Niemcy. Oni mają jedne z najczytelniejszych przepisów dotyczących hulajnóg elektrycznych w Europie.
Kluczowa zasada jest prosta: hulajnoga elektryczna jest traktowana jako regulowany mały pojazd elektryczny, więc musi spełniać wymogi homologacyjne i mieć ważne ubezpieczenie OC. Czy takie przepisy mozna wprowadzić w Polsce? O to został zapytany w piątek minister infrastruktury Dariusz Klimczak.
Członek rządu Donalda Tuska od razu zaznaczył, że nie przepada za e-hulajnogami. – Ja jestem cięty na hulajnogi, e-hulajnogi, mówiąc bardzo kolokwialnie. Natomiast mówiąc już z punktu widzenia ministerstwa: zastanawiamy się nad tym, w jaki sposób uregulować te kwestie związane z e-hulajnogami, z hulajnogami. Już rozpoczęliśmy ten proces jakiś czas temu w ustawie dotyczącej homologacji, tak aby do Polski nie były sprowadzane wynalazki z państw trzecich – nazwę to bardzo ogólnie – jakieś "potwory elektryczne", które rozpychają, rozganiają wszystkich na chodniku. Tutaj współpracuję z policją i z MSWiA. Natomiast no, to są te wszystkie urządzenia, tak zwane urządzenia transportu osobistego, no to jest jakiś nowy wynalazek, no i prawo musi się szybko dostosować – powiedział szef resortu infrastruktury.
Nowe przepisy: Koniec z samowolką na chodnikach
Warto przypomnieć, że od 3 marca 2026 roku w całej Polsce obowiązują surowe przepisy dotyczące kierujących hulajnogami elektrycznymi. Policja bacznie przygląda się zwłaszcza uprawnieniom – dzieci poniżej 13. roku życia mają całkowity zakaz kierowania takimi pojazdami na drogach (wyjątkiem jest strefa zamieszkania pod opieką dorosłego).
Osoby niepełnoletnie (13-18 lat) muszą posiadać kartę rowerową lub prawo jazdy kategorii AM, A1, B1 albo T. Osoby dorosłe mogą korzystać z hulajnóg bez dodatkowych dokumentów, ale muszą trzymać się sztywnych reguł ruchu. Dodatkowo, od 3 czerwca 2026 roku osoby do 16. roku życia, poruszające się hulajnogą elektryczną czy rowerem, są zobowiązane do posiadania kasku.
Kluczowe zasady bezpiecznej jazdy na hulajnodze elektrycznej prezentują się następująco:
Złamanie tych zasad wiąże się teraz z bardzo dotkliwymi karami finansowymi, co ma ostudzić zapał brawurowych kierowców pojazdów elektrycznych.
