
Audi A3 od lat jest dla niemieckiej marki kurą znoszącą złote jajka. Polacy je uwielbiają, bo daje namiastkę luksusu w formacie, który nie przeraża podczas parkowania pod zatłoczonym dyskontem. Właśnie z Ingolstadt dotarły do nas oficjalne informacje o gruntownej modernizacji tego modelu.
Z zewnątrz zmiany są kosmetyczne, ot, nowe wzory świateł, indywidualne sygnatury dla sportowych wersji i odświeżony grill Singleframe. Klasyka gatunku przy liftingach. Ale kiedy otworzysz drzwi, zobaczysz zupełnie inny świat. Audi wnętrze A3 przeprojektowało tak radykalnie, że zapomnisz o poprzedniku.
Niemcy wrzucili do środka potężny, zakrzywiony panel, który łączy 11,9-calowy wirtualny kokpit Audi z gigantycznym, panoramicznym ekranem multimediów o przekątnej 12,8 cala. Czyli cyfrowa scena, znana już z najnowszych modeli marki.
Na szczęście inżynierowie nie poszli na totalny żywioł i na kierownicy zostawili fizyczne, tradycyjne przyciski. Za to ogromny plus, bo dotykowe gładziki na kierownicach u konkurencji potrafią doprowadzić do szewskiej pasji podczas manewrowania.
Doceniam też fakt, że bezprzewodowa ładowarka ma teraz aż 25 W mocy i jest skierowana prosto w stronę kierowcy. Mała rzecz, a cieszy.
Nowe technologie, które mogą cię... wyręczyć
To, co najbardziej rzuca się w oczy w specyfikacji Audi A3 2026, to potężny skok technologiczny w asystentach jazdy. Ten samochód ma być mądrzejszy od niejednego kierowcy.
Mamy tu adaptacyjnego asystenta jazdy plus, który nie dość, że sam utrzyma pas ruchu i odległość do prędkości... 210 km/h, to jeszcze sam zmieni pas na autostradzie po włączeniu kierunkowskazu (oczywiście kiedy będzie mógł).
Mało tego. Kompaktowe Audi nauczyło się teraz... hamować przed czerwonym światłem i automatycznie ruszać, gdy zmieni się ono na zielone. Brzmi jak bajka dla ludzi stojących w codziennych, warszawskich korkach. System korzysta z danych online z całej floty aut, więc nawet jeśli na drodze linie się zatarły, auto i tak będzie wiedziało, jak jechać.
No i mega przydatna funkcja, czyli wyuczone parkowanie. Jeżeli masz ciasny, skomplikowany wjazd do garażu, przejeżdżasz go raz, a auto zapamiętuje trasę (do 50 metrów). Następnym razem klikasz guzik, puszczasz kierownicę, a samochód sam lawiruje między doniczkami żony.
Możesz nawet wysiąść i sterować wszystkim z poziomu aplikacji myAudi na smartfonie. Kosmos? Tak. Pytanie tylko, czy przez te wszystkie systemy nie zapomnimy wkrótce, jak samemu kręcić kółkiem?
Nowe Audi S3 oraz Audi RS 3
Audi doskonale wie, że klienci są różni. Dlatego modernizacja obejmuje całą gamę, czyli od klasycznego Sportbacka i eleganckiej Limousine, przez uterenowione A3 allstreet z wyższym prześwitem, aż po absolutne ikony emocji.
Dla fanów szybkiej jazdy najważniejsza wiadomość jest taka: nowe Audi S3 oraz Audi RS 3 zachowują swój bezkompromisowy charakter. S3 generuje teraz potężne 333 KM z dwulitrowego motoru, a legendarne RS 3 z pięciocylindrowym dźwiękiem oferuje równe 400 KM.
Oba te potwory dostały rozdzielacz momentu obrotowego na tylnej osi, co oznacza jedno, te auta będą składać się w zakręty z niespotykaną dotąd zwinnością. Rozpoznacie je z daleka po unikalnych, cyfrowych grafikach reflektorów Matrix LED (w RS 3 znajdziecie motyw flagi w szachownicę), które zresztą możecie sami konfigurować z poziomu ekranu w kabinie oraz oczywiście innym wykończeniom przedniego oraz tylnego pasa.
Czego mi brakuje? Polskich cen. Oficjalny cennik oraz dokładna gama silnikowa na nasz rynek mają pojawić się w ciągu najbliższych tygodni. Jedno jest pewne, czyli tanio już było, a za taką ilość technologii premium trzeba będzie słono zapłacić.
Ale patrząc na to, jak dopracowane i nowoczesne stało się zmodernizowane A3, duzy popyt na ten model wcale mnie nie zdziwi.
