Uber
Uber podał, co Polacy zostawiają w autach Fot. Shutterstock

Najnowszy raport Uber Lost & Found 2026 udowadnia, że jako pasażerowie tego środka transportu na aplikację potrafimy wejść na wyższy poziom abstrakcji. Zostawienie w aucie odkurzacza przemysłowego albo... wczesnośredniowiecznego noża to już wyższa szkoła jazdy.

REKLAMA

Zazwyczaj zguby są nudne i powtarzalne. Z danych za ostatnie dwanaście miesięcy wynika, że lista najczęściej gubionych rzeczy w taksówce w Polsce nie jest wielkim zaskoczeniem.

Na podium niepodzielnie króluje telefon lub aparat (30,4 proc.). Na drugim miejscu ląduje plecak, torba lub bagaż (18,6 proc.), a na trzecim słuchawki lub głośnik (13,8 proc.).

Dopiero czwarte i piąte miejsce zajmują odpowiednio klucze (12,7 proc.) i portfel lub torebka (9,4 proc.). Co mnie jednak lekko niepokoi, to fakt, że na wysokim miejscu znalazł się paszport (4,5 proc.). Reszta zestawienia to odzież, biżuteria i zegarki, laptopy oraz e-papierosy.

Klasyka Ubera, która wpisuje się w regionalne trendy, bo Czesi, Węgrzy czy Chorwaci gubią dokładnie to samo. Z jednym drobnym wyjątkiem: w Rumunii drugie miejsce zajmują klucze, u nas to wciąż bagaże.

Polak potrafi

Prawdziwa zabawa zaczyna się tam, gdzie kończy się statystyczna nuda. Zastanawialiście się kiedyś, co najbardziej kuriozalnego można porzucić w cudzym samochodzie? Polscy pasażerowie udowadniają, że wyobraźnia nie ma granic.

W polskich Uberach znaleziono między innymi sztuczne włosy do przedłużania oraz… nóż wczesnośredniowieczny. Ktoś, najwyraźniej bardzo zajęty rekonstrukcją historyczną, po prostu wysiadł i poszedł. Ale to nie koniec. Na liście "wyjątkowych" zgub znalazły się:

  • odkurzacz przemysłowy,
  • wózek inwalidzki (jak wysiąść i zapomnieć o nim?),
  • cały tort,
  • lakier do włosów,
  • fotelik dziecięcy,
  • jeden pantofel damski (tylko jeden, jak u prawdziwego Kopciuszka).
  • Jeśli myślicie, że tylko u nas dzieją się takie rzeczy, to muszę was wyprowadzić z błędu. Globalne dane z raportu pokazują, że świat jest równie fascynujący. Zestawienie z innych krajów sprawia, że nasz wczesnośredniowieczny nóż zaczyna wyglądać niemal jak zwykły scyzoryk:

  • Argentyna – 7,5 kg masła,
  • Brazylia – grill ogrodowy,
  • Meksyk – szczoteczka do zębów dla kota,
  • Ghana – peruka prawnicza,
  • Nigeria – kuchenka gazowa stołowa.
  • Szczoteczka do zębów dla kota to mój absolutny faworyt z tegorocznego zestawienia.

    Kiedy gubimy najwięcej? Noc i weekendy to czarna dziura

    Nie jest żadnym odkryciem, że najwięcej rzeczy zostawiamy w autach, gdy nasza koncentracja spada w okolice zera. Szczyt zapominalstwa to godzina 23:00, bo przypada na nią aż 6 proc. wszystkich zgłoszeń z całego roku.

    Razem z godziną 22:00 oraz północą, ten nocny blok generuje łącznie ponad 17 proc. zapomnianych przedmiotów. Dla porównania, o 6:00 rano gubimy rzeczy tylko w 1,8 proc. przypadków. Powód? Późny wieczór to powroty z kolacji, z imprez, po ciężkim dniu. Głowa jest już w łóżku, a telefon w Uberze jedzie z kierowcą w siną dal.

    A dni tygodnia? Sobota to absolutny król destrukcji pamięci. Generuje aż ponad 21 proc. zgłoszeń. To dwukrotnie więcej niż najgrzeczniejszy w tygodniu wtorek (10,6 proc.). Im bliżej weekendu (trend wzrostowy od środy), tym bardziej miękną nam nogi i pamięć.

    Jeśli chodzi o daty z rekordem zapominalstwa w 2025/2026 roku, na czele stoją: 2 sierpnia 2025 r. (sobota), 26 lipca 2025 r. (sobota) i oczywiście 1 stycznia 2026 r. (czwartek – Nowy Rok). Najspokojniejszym dniem w całym badanym okresie był wtorek, 8 kwietnia 2025 r. (tylko 0,13 proc. zgłoszeń).

    W zestawieniu "gdzie gubi się najchętniej", Warszawa deklasuje konkurencję, generując 40 proc. zgłoszeń, wyprzedzając Kraków (12,3 proc.), Poznań (9,3 proc.), Trójmiasto i Wrocław.

    Ale uwaga, przeliczając zgłoszenia na 1000 przejazdów, stolicą zapominalstwa okazuje się Zakopane (0,83 zgłoszenia na 1000 kursów). Górskie powietrze (albo to, co się pije w karczmach) robi swoje.

    Jak odzyskać zgubiony przedmiot w aplikacji Uber?

    Zostawiłeś w aucie dobytek życia? Spokojnie. Najprostszą drogą jest kontakt z kierowcą Ubera bezpośrednio przez aplikację.

    1. Wejdź w zakładkę "Aktywność" i wybierz przejazd, po którym zostawiłeś w aucie swoją własność.
    2. Wybierz opcję "Znajdź zagubiony przedmiot".
    3. Przejdź do "Kontakt z kierowcą w sprawie zagubionego przedmiotu".
    4. Wybierz z listy przedmiot i określ miejsce w aucie, gdzie prawdopodobnie go zostawiłeś.
    5. Na dole strony wpisz numer, pod którym można się z Tobą skontaktować, a następnie kliknij "Prześlij".
    6. Odbierz połączenie telefoniczne od kierowcy i potwierdź czas oraz miejsce odbioru.

    Co zrobić, gdy zgubiłeś telefon z aplikacją?

    To wcale nie sytuacja bez wyjścia. Wystarczy dowolny komputer z dostępem do sieci.

    1. Wejdź na stronę help.uber.com i zaloguj się na swoje konto.
    2. Na liście ostatnich przejazdów wybierz ten felerny.
    3. W sekcji "Problemy z przejazdem i zwroty" znajdź "Pozostawiony Przedmiot".
    4. Przejdź do "Kontakt z kierowcą w sprawie zagubionego przedmiotu".
    5. Wybierz zgubę, określ, gdzie leży w aucie, podaj alternatywny numer telefonu i kliknij "Prześlij". Czekaj na kontakt od kierowcy.

    Miejmy nadzieję, że jeśli następnym razem zostawicie coś w aucie, to będzie to tylko telefon, a nie wczesnośredniowieczna broń biała. Chociaż, jak pokazuje życie, kierowcy są przygotowani absolutnie na wszystko.