Donald Tusk
Tusk nawiązał do burzy ws. przekazania Patriotów Ukrainie. Fot. flickr.com / Kancelaria Premiera

W Polsce wybuchła burza w sprawie doniesień o domniemanym przekazaniu Ukrainie pocisków Patriot. Teraz głos zabrał Donald Tusk. Stanowczo wypowiedział się na temat pomocy naszym wschodnim sąsiadom. Jego słowa powinny dać do myślenia m.in. ludziom Karola Nawrockiego i przedstawicielom prawicy.

REKLAMA

Wszystko zaczęło się od informacji, którą podał Krzysztof Bosak. Współlider Konfederacji powiedział, że rząd miał rzekomo przekazać Ukrainie pociski do systemu Patriot. Wszystko miało mieć miejsce w marcu, a o zgodę ponoć nie zapytano Sejmu, nie mówiąc o informowaniu opinii publicznej. Rząd Donalda Tuska nie potwierdził tych informacji, ale dla prawicy był to element zapalny do kolejnej burzy. Głos zabrał też rzecznik prezydenta Rafał Leśkiewicz.

Z kolei szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz poinformował o odtajnieniu wszystkich donacji wojskowych przekazanych Ukrainie w latach 2022-2026. Do tego chce dowiedzieć się, kto ujawnił informacje dotyczące transferu Patriotów na teren Ukrainy, które były objęte tajemnicą państwową.

Donald Tusk o aferze ws. Patriotów dla Ukrainy

Donald Tusk w poniedziałek 6 lipca po podpisaniu umowy o współpracy PGZ i WZL-2 z firmą Anduril Industries rozmawiał z dziennikarzami. Wtedy też nawiązał do afery o Patrioty.

 W ostatnich godzinach, dniach głośno jest o Patriotach. Symbolicznie mówimy o Patriotach, to znaczy o pociskach, jakie Polska przekazała Ukrainie, ale chciałbym przy tej okazji powiedzieć coś o patriotach, to znaczy o ludziach, którzy naprawdę mądrze rozumieją to, co jest mądre i ważne dla Polski  stwierdził szef rządu.

– Ponawiam swój apel do wszystkich, począwszy od prezydenta, do wszystkich polityków: nie igrajcie z ogniem. Pomoc Polski dla Ukrainy w jej wojnie z Rosją była przedmiotem naszego politycznego i narodowego konsensusu. Można dyskutować o historii, wzajemnych relacjach, zastanawiać się, w jakim zakresie pomagać uchodźcom, migrantom tu, w Polsce. Ale nie można w żaden sposób narażać na ryzyka naszej współpracy z Ukrainą w jej obronie przed napaścią rosyjską – podkreślił premier.

Tusk zwrócił się do tych, którzy chcą zatrzymać pomoc dla Ukrainy

Nadmienił, że "nikt nie krytykował decyzji poprzedniego rządu o transferach polskiej broni do Ukrainy w pierwszych dniach i miesiącach wojny", choć "działania te wiązały się z pewnym ryzykiem". – Wszyscy rozumieliśmy, że wsparcie dla Ukrainy na wojnie z Rosją leży w interesie Polski – przypomniał.

– Każda rakieta wystrzelona w Ukrainie (...), która niszczy pociski, rakiety, drony, samoloty, agresora, to jest większe bezpieczeństwo Polski. Nie możemy o tym dyskutować, w kontekście jakiejś niemądrej walki politycznej. Chyba nie przeszliście – zwracam się do tych wszystkich, którzy chcą zatrzymać pomoc wojskową dla Ukrainy – na stronę Rosji – dodał Tusk, wbijając szpilę krytykom.

Na koniec zapewnił, że razem z szefem MON robią wszystko, by polskie wsparcie dla Ukrainy, nie narażało jednocześnie bezpieczeństwa naszego kraju. – Jestem przekonany (...), że robimy to o wiele skuteczniej niż ci, którzy dzisiaj podnoszą krzyk, a przed nami podejmowali decyzje o znacznie większym stopniu ryzyka – skwitował premier.