
Polska żyje informacją o rzekomym przekazaniu Ukrainie pocisków Patriot. Prawica grzmi, a rząd stara się ratować zapowiedzią publikacji wszystkich donacji na rzecz naszego wschodniego sąsiada. Problem w tym, że Pałac Prezydencki wykorzystuje aferę do kolejnego ataku na gabinet Donalda Tuska. Głos zabrał rzecznik prezydenta Rafał Leśkiewicz.
Wszystko zaczęło się od informacji, którą podał Krzysztof Bosak. Współlider Konfederacji powiedział publicznie, że rząd miał rzekomo przekazać Ukrainie pociski do systemu Patriot. Wszystko miało mieć miejsce w marcu, a o zgodę ponoć nie zapytano Sejmu, nie mówiąc o informowaniu opinii publicznej. Rząd Donalda Tuska nie potwierdził tych informacji, ale na prawicy wybuchła burza.
W odpowiedzi na aferę szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz poinformował o odtajnieniu wszystkich donacji wojskowych przekazanych Ukrainie w latach 2022-2026. Do tego chce dowiedzieć się, kto ujawnił informacje dotyczące transferu Patriotów na teren Ukrainy, które były objęte tajemnicą państwową. Przy okazji przypomniał poprzedniemu rządowi, że to on rozpoczął proces dozbrajania Ukrainy.
Przypomnijmy, że Patriot PAC-3 MSE to pociski do systemu Patriot, które są kluczowe dla bezpieczeństwa naszego kraju. Pozwalają m.in. bronić nas przed rosyjskimi Iskanderami.
Pałac Prezydencki odpowiada na zapowiedź MON. Chodzi o pociski Patriot
W poniedziałek rzecznik prasowy prezydenta Karola Nawrockiego Rafał Leśkiewicz skrytykował zapowiedź MON dotyczącą ujawnienia skali i specyfikacji donacji wojskowych dla Ukrainy.
– Są rzeczy, których nie powinno się przekazywać tak wprost opinii publicznej. Moim zdaniem informacje dotyczące sprzętu wojskowego przekazanego Ukrainie nie powinny stanowić elementu takiej otwartej dyskusji publicznej. Na Ukrainie toczy się wojna z Federacją Rosyjską. Wywiad rosyjski działa. Nie ułatwiajmy im działalności ujawniając informacje, które dotąd byłoby trudno pozyskać z tzw. otwartych źródeł – powiedział.
Wskazał też na brak logiki, w tym co robi rząd. Z jednej strony chce szukać osób, które są odpowiedzialne za przeciek, a z drugiej sam chce upublicznić rejestr donacji. Jednocześnie przyznał, że w naszym interesie jest pomaganie naszemu wschodniemu sąsiadowi, ale należy to robić mądrze.
Dalsza część artykułu poniżej.
Zobacz także
– Sprawa jest oczywista. Ukrainie trzeba pomagać. Trzeba im pomagać przekazując sprzęt. Trzeba im pomagać organizując hub logistyczny w Jasionce. Co do tego nikt nie ma wątpliwości – pokreślił.
Kolejny cios w rząd Donalda Tuska
Wszystko to dzieje się w czasie, gdy rząd zmaga się z krytyką związaną z tym, co działo się w Warszawskim Szpitalu Południowym. Kolejna afera – tym razem związana z obronnością – może dodatkowo podważyć kompetencje osób z obozu rządzącego. Przypomnijmy, że Donald Tusk ostro zareagował na aferę dotyczącą saloniku VIP w szpitalu.
Najgorszy dla KO jest fakt, że obie sprawy dotyczą kwestii dla wielu wyborców fundamentalnych: bezpieczeństwa i zdrowia. Były premier Leszek Miller miał aż radę dla obecnego szefa rządu.




