
Jarosław Gowin będzie konkurentem Donalda Tuska w rywalizacji o stanowisko przewodniczacego PO. Taka informacja pojawiła się dzisiaj w mediach. Gowin potwierdził już "Wiadomościom" TVP1, że wystartuje w wyborach na szefa PO.
Informację o starcie Gowina w wyborach skomentował podczas swojej wizyty w Elektrowni Opole w Brzeziu Donald Tusk, obecny przewodniczący PO. – Nie słyszałem o tym, że mam już konkurenta, ale bardzo się cieszę. Czułbym się osamotniony, gdybym startował sam. PO to poważna partia, demokracja wymaga konkurencji – powiedział premier.
Szef rządu wyznał, iż obawiał się, że nikt nie będzie chciał z nim rywalizować. – Wtedy byłbym faworytem dość dwuznacznym. Wygrać, albo przegrać, sam ze sobą to trochę dziwne – zauważył. Wybory nowego szefa PO mogą zostać zorganizowane już w lipcu bądź sierpniu. Gowin zabiega o popularność Plotki mówiące o starcie Jarosława Gowina w zbliżających się wyborach przewodniczącego Platformy Obywatelskiej krążyły od dawna. Były minister sprawiedliwości nie potwierdzał ich, ale nie twierdził wcale, iż nie ma wodzowskich aspiracji. Wręcz przeciwnie, Gowin od jakiegoś czasu robił wiele, by często gościć w mediach i poprawiać swoją przedwyborczą pozycję.
Ponad dwa tygodnie temu były minister sprawiedliwości przygotował dla internautów ankietę, dzięki której mogli sprawdzić, w jakim stopniu podzielają jego poglądy. W zeszłym tygodniu Gowin powołał natomiast Parlamentarny Zespół Dobrych Zmian, który ma tworzyć propozycje zmian legislacyjnych. W skład parlamentarnej drużyny Gowina weszli m.in.: John Godson, Waldemar Pawlak, Jacek Żalek i Eugeniusz Kłopotek.
Były minister sprawiedliwości podkreśla, że PO powinna wrócić do swoich "programowych korzeni". – Musimy pamiętać o tych postulatach, dzięki którym Polacy obdarzyli nas zaufaniem, a co do których dzisiaj mają poczucie, że przywiązujemy do nich zbyt małą wagę – powiedział niedawno Gowin.
