
Trzej żołnierze, którzy zostali uniewinnieni w sprawie dotyczącej ostrzelania wioski Nangar Khel, mają otrzymać zadośćuczynienia za czas spędzony w areszcie. Sąd przyznał im łącznie 1,3 miliona złotych. Wyrok jest nieprawomocny, prokuratura może się od niego odwołać.
REKLAMA
W ubiegłym roku Sąd Najwyższy prawomocnie uniewinnił trzech żołnierzy, których prokuratura oskarżyła o popełnienie zbrodni wojennej. Dlatego w zeszłym tygodniu, jak ustalił "Głos Wielkopolski", Wojskowy Sąd Okręgowy w Warszawie uznał, że osadzenie ich w areszcie było bezpodstawne. Z tego powodu trzem wojskowym przyznano zadośćuczynienia.
Dowódca mjr Olgierd C., który nie chce, by media podawały jego nazwisko, za spędzenie w areszcie siedmiu miesięcy ma otrzymać 500 tysięcy złotych zadośćuczynienia i prawie 2 tysiące złotych odszkodowania. Starszym szeregowym Jackowi Janikowi i Robertowi Boksie sąd przyznał po 400 tysięcy złotych zadośćuczynienia i po kilka tysięcy złotych odszkodowania. Zadośćuczynienia dotyczą poniesionych szkód niematerialnych. Odszkodowania pokrywają np. koszty związane z dojeżdżaniem do siedzib prokuratury czy sądów.
Sprawa pozostałych czterech żołnierzy, których oskarżono w związku z ostrzelaniem afgańskiej wioski Nangar Khel, jest ponownie rozpatrywana przez sąd pierwszej instancji, gdzie odesłał ją Sąd Najwyższy. Wcześniej WSO w Warszawie uniewinnił wszystkich siedmiu oskarżonych, argumentując, że materiał dowodowy jest zbyt słaby, by na jego podstawie orzec o winie któregoś z żołnierzy.
Tzw. incydent w Nangar Khel miał miejsce 16 sierpnia 2007 roku. Polscy żołnierze, podejrzewając, że w wiosce mogą ukrywać się napastnicy, którzy wcześniej zaatakowali patrol sił ISAF, ostrzelali ją z moździerza i wielkokalibrowego karabinu maszynowego. Na miejscu zginęło sześc osób: dwie kobiety, troje dzieci i jeden mężczyzna. Dwie kolejne osoby zmarły w szpitalu. Rodzinom zabitych wypłacono odszkodowania.
źródło: Głos Wielkopolski
