
Kiedy słyszysz o brytyjskich limuzynach, przed oczami masz zazwyczaj skrojone na miarę garnitury z Savile Row, zapach najdroższej skóry i niekończącą się tradycję z Crewe. Zazwyczaj customowe edycje nawiązują do brytyjskiej rodziny królewskiej, wyścigów w Le Mans albo tradycji polo. Tym razem stanie się coś absolutnie wyjątkowego. Marka zapowiedziała projekt Bentley Nicolaus Copernicus Collection, czyli limitowaną serię aut inspirowaną polskim genusem wszech czasów.
Przyznaję, że kiedy po raz pierwszy przeczytałem o tym projekcie Bentleya, zacząłem się zastanawiać, jak połączyć wielki luksus ze schematami astronomicznymi, żeby nie wyszedł z tego kicz.
Ale mówimy o manufakturze Mulliner, czyli dziale do zadań specjalnych brytyjskiej marki, który potrafi zamienić każdy zachciankowy grymas w arcydzieło sztuki użytkowej.
Projekt powstawał w ścisłej tajemnicy przez blisko dwa lata. Koordynował go polski oddział marki (oficjalnym importerem jest Porsche Inter Auto Polska) we współpracy z centralą w Crewe.
Pomysł jest prosty, choć niesamowicie trudny w realizacji: przenieść historyczne ryciny oraz heliocentryczny układ Słoneczny Mikołaja Kopernika na elementy dekoracyjne wewnątrz i na zewnątrz ultraluksusowych samochodów.
Cała linia obejmie trzy unikalne interpretacje:
To nie są po prostu naklejki na karoserii. Fragmenty autentycznych dzieł astronoma zostały wkomponowane w szlachetne drewno, skórę i metal. Mikołaj Kopernik ruszył Ziemię i wstrzymał Słońce, a teraz jego wizja ozdobi najdroższe modele w historii polskiej motoryzacji.
Polacy podbili centralę w Crewe
Stworzenie autorskiej, fabrycznej serii dedykowanej konkretnemu rynkowi lub postaci historycznej z danego kraju to w świecie dóbr luksusowych wręcz gra w wyższej lidze. Centrala marki niezwykle rzadko zgadza się na takie odstępstwa od swojej globalnej linii stylistycznej.
– Nicolaus Copernicus Collection to najnowszy projekt, który ma dla nas szczególne znaczenie. Kolekcja udowadnia, że najwyższej klasy produkt luksusowy może stać się nośnikiem historii i dziedzictwa narodowego. Zaufanie, które otrzymaliśmy od centrali Bentley Motors to ogromne wyróżnienie. Tylko nieliczni mają możliwość stworzenia własnej kolekcji – podkreśla Piotr Jędrach, General Manager marki w Polsce.
Ten ruch wyraźnie pokazuje też inną rzecz: polski rynek samochodów luksusowych przestał być traktowany w Europie jako ciekawostka. Staliśmy się graczem, z którym w centralach w Wielkiej Brytanii czy Niemczech po prostu trzeba się liczyć.
Kiedy premiera i ile to będzie kosztować?
Na tę chwilę Bentley trzyma w tajemnicy szczegóły techniczne, dokładną liczbę wyprodukowanych egzemplarzy oraz to, które konkretnie modele z gamy posłużyły za bazę do stworzenia odmian The Sun, The Earth oraz The Moon.
Oficjalna, globalna premiera kolekcji odbędzie się we wrześniu 2026 roku (w III kwartale). Wtedy poznamy na żywo wygląd tych unikatów i zapewne ich astronomiczną cenę.
Jednego można być pewnym już teraz, że wszystkie egzemplarze z tej limitowanej serii znajdą nabywców jeszcze przed oficjalną prezentacją. Kolekcjonerskie auta na zamówienie z działu Mulliner od lat stanowią jedną z najlepszych lokat kapitału na rynku motoryzacyjnym, a ta seria z polskim akcentem ma wszelkie papiery na to, by stać się wręcz legendarna.
