
Do kin studyjnych wrócił jeden z kultowych amerykańskich filmów. Chodzi o "Absolwenta" ze słynną rolą Dustina Hoffmana i muzyką duetu Simon & Garfunkel. Tym razem obraz z 1967 roku jest prezentowany w wersji 4K. Mimo upływu lat dzieło Mike'a Nicholsa wciąż jest aktualne.
Choć "Absolwent" miał swoją premierę 59 lat temu, teraz wrócił do kin w nowej, odrestaurowanej wersji. Dystrybucją zajmuje się Stowarzyszenie Kin Studyjnych. Dlaczego warto się na niego wybrać?
"Absolwent", czyli przełomowy film z lat 60.
Zacznijmy od fabuły. Benjamin Braddock (Dustin Hoffman) ukończył college i wraca w swoje rodzinne strony. Nagle staje przed dylematem: co począć ze swoim życiem? Słucha rad starszych od siebie, ale nie robią na nim wrażenia. Przełomem okazuje się poznanie pani Robinson (Anne Bancroft), żony wspólnika swojego ojca. Tak rozpoczyna się ich płomienny romans.
Sprawa komplikuje się jednak, gdy nasz protagonista poznaje córkę swojej kochanki, Elaine (Katharine Ross). Zaczyna do niej czuć coś więcej, co bardzo nie podoba się jej matce. Obserwujemy więc naprawdę dziwny trójkąt miłosny.
Mimo upływu lat film "Absolwent" może rezonować także ze współczesnym widzem, gdyż dotyka bardzo ważnego tematu – zagubienia młodych ludzi. I to w szczególnym momencie ich życia: gdy wkraczają w dorosłość. Benjamin z jednej strony kontestuje styl życia rodziców, ale sam nie ma na siebie pomysłu. Brzmi znajomo i bardzo współcześnie. Aż prosiłoby się o nakręcenie remake'u.
Oscar i wspaniała muzyka Simona & Garfunkela
"Absolwent" otrzymał aż siedem nominacji do Oscara. Wyróżniono go w kategorii najlepszy film oraz za role Hoffmana, Bancroft i Ross. Największym zwycięzcą okazał się Mike Nichols, który otrzymał statuetkę za najlepszą reżyserię. Do tego doszło pięć Złotych Globów i pięć BAFT, nagród Brytyjskiej Akademii Filmowej.
W kontekście tego filmu nie można pominąć ścieżki dźwiękowej, w której dominują piosenki Simon & Garfunkel: kultowe "The Sound of Silence", "Scarborough Fair" czy "Mrs. Robinson".
Dalsza część artykułu poniżej.
Zobacz także
Z kwestii technicznych nie można z kolei nie wyróżnić zdjęć Roberta Surteesa. To w dużej mierze one sprawiają, że po dekadach film nadal rezonuje z widzem. Teraz zresztą całość została poprawiona i trafiła do kin w wersji 4K.
Do kina nadal warto chodzić i to nie tylko na klasyki
Powroty klasyków na duży ekran to zresztą dziś stały element repertuaru. Jak pisaliśmy w naTemat, z jednej strony nostalgia niszczy kino i telewizję, z drugiej w przypadku odnowionych klasyków sprawa wygląda inaczej: to szansa, by zobaczyć wybitne kino w warunkach, w jakich powstawało. Niedawno mogliśmy obejrzeć w kinach m.in. "Milczenie owiec" z Anthonym Hopkinsem i przepiękne wizualnie "Zawieście czerwone latarnie", oba z 1991 roku.
A że wielkie kino wciąż powstaje, dowodzą też tegoroczne premiery. Jak pisaliśmy w naTemat, Odyseja to najlepszy film Nolana od lat – film zbiera dziś zachwyty krytyków na całym świecie. Warto także zagłębić się w zestawienie najlepszych filmów lat 20. XXI wieku wybranych przez stu krytyków filmowych – produkcje o poszukiwaniu własnego miejsca w świecie wciąż należą do najwyżej ocenianych.




