
Do premiery "Avengers: Doomsday" zostały trzy miesiące, ale jeśli chcecie wejść do kina z odświeżoną pamięcią, to dobry moment, by zacząć nadrabianie. Marvel wskazał 15 filmów i seriali, które warto obejrzeć przed nowymi "Avengersami" z zagrażającym wszechświatowi Doktorem Doomem. Na liście są też dwa klasyki spoza MCU, które przeniosą was wprost do czasów młodości.
Marvel Cinematic Universe od 2008 roku zdążyło rozrosnąć się do momumentalnych rozmiarów: 38 pełnometrażowych filmów (ostatni to "Spider-Man: Całkiem nowy dzień", który zarobił już, bagatela, 2,4 mld dolarów), 16 seriali dla Disney+, 3 średnie metraże... I ciągle rośnie. Prezes MCU Kevin Feige zapowiedział, że ma plany do 2042 roku. W ostatnich latach Marvel cienko prządł, ale sukces nowego "Spidera" i nadzieje zwiazane z nadchodzącym "Avengers: Doomsday" najwidoczniej rozbudziły apetyty.
Nowi "Avengers", na których fani MCU czekają jak na Gwiazdkę, mają być spektakularni. Połączą bohaterów z różnych zakątków MCU i... nie tylko. W centrum wydarzeń znajdzie się tym razem superzłoczyńca Doctor Doom grany przez Roberta Downeya Jr. (wcześniej wcielał się w nieżyjącego już Tony'ego Starka, czyli Iron Mana), a na ekranie spotkają się między innymi Avengers, New Avengers, Fantastyczna Czwórka oraz – spoza Filmowego Uniwersum Marvela – X-Meni. Powrócą m.in. Patrick Stewart jako Charles Xavier, Ian McKellen jako Magneto, James Marsden (Cyklop) czy Rebecca Romijn (Mystique).
Dalsza część artykułu poniżej.
Czy rozpoznasz film Marvela po jednym kadrze?
1 / 20 Na początek coś łatwego. Z jakiego filmu pochodzi ten kadr?
Fot. MCU
Co obejrzeć przed "Avengers: Doomsday"? Marvel dał całą listę z 15 tytułami
Na szczęście nie oznacza to, że przed seansem "Avengers: Doomsday" trzeba obejrzeć wszystkie produkcje MCU (zajęłoby to chyba z pół życia...). Marvel przygotował oficjalną listę 15 filmów i seriali, które mają pomóc widzom przypomnieć sobie najważniejsze wydarzenia i postaci przed premierą. Znalazły się na niej również dwa pierwsze filmy z serii "X-Men" z filmów studia 20th Century Fox. z początku lat 2000. Marvel nie odcina się więc od superbohaterskich klasyków, choć sam szykuje już własnych X-Menów z gwiazdą "Stranger Things", Sadie Sink.
Marvelowska lista prezentuje się następująco:
1. X-Men (2000)
2. X-Men 2 (2003)
3. Kapitan Ameryka: Pierwsze starcie (2011)
4. Avengers (2012)
5. Avengers: Wojna bez granic (2018)
6. Avengers: Koniec gry (2019)
7. serial Loki, sezony 1–2 (2021–2023)
8. Shang-Chi i legenda dziesięciu pierścieni (2021)
9. Spider-Man: Bez drogi do domu (2021)
10. Czarna Pantera: Wakanda w moim sercu (2022)
11. Doktor Strange w multiwersum obłędu (2022)
12. Deadpool & Wolverine (2024)
13. Kapitan Ameryka: Nowy wspaniały świat (2025)
14. Thunderbolts* (2025)
15. Fantastyczna 4: Pierwsze kroki (2025)
Czy naprawdę trzeba obejrzeć całą piętnastkę?
Oczywiście, że nie. Nikt przecież nie będzie sprawdzał przy wejściu do kina, czy odrobiliście pracę domową. Marvel wcale nie sugeruje, że bez obejrzenia wszystkich 15 tytułów nie zrozumiecie filmu. Zrozumiecie, ale początkowo może być wam trudno połapać się we wszystkich postaciach, wydarzeniach i odniesieniach do całego MCU.
Dalsza część artykułu poniżej.
Zobacz także
Nie bez powodu na liście znalazły się zarówno tytuły z herosami, którzy pojawią się w "Doomsday", jak "Thunderbolts*" i "Fantastyczna 4", jak i produkcje przypominające kluczowe wydarzenia z historii MCU, w tym "Avengers: Wojna bez granic" i "Avengers: Koniec gry". Ogarnięcie podstaw na pewno zmniejszy liczbę momentów, w których będziecie zadawać sobie pytania "o co chodzi?" i "kto to właściwie jest?".
Z kolei jeśli przez ostatnie kilkanaście lat regularnie oglądaliście Marvela, na pewno poczujecie się w "Avengers: Doomsday" jak ryba w wodzie. Co nie oznacza, że na pewno wszystko pamiętacie. Lista filmów i seriali do obejrzenia przed premierą jest więc dobrą ściągą dla tych, którzy chcą coś nadrobić albo po prostu odświeżyć sobie pamięć przed jednym z najważniejszych filmów Marvela ostatnich lat.
A skoro mamy dopiero wrzesień, nie musicie robić tego 42-godzinnego maratonu w jeden weekend (na szczęście). Przy rozłożeniu go na kolejne tygodnie wychodzi zaledwie około trzech godzin seansu tygodniowo. To mniej więcej półtora filmu, jeden z dwóch ostatnich "Avengers" w całości albo trzy odcinki "Lokiego". Do 16 grudnia spokojnie zdążycie, zwłaszcza że całe MCU znajdziecie w jednym miejscu: na Disney+.






