Chris Evans w filmie "Avewngers: Doomsday"
Marvel Cinematic Universe ma plan awaryjny, jeśli "Avengers: Doomsday" i "Avengers: Secret Wars" zawiodą Fot. materiał prasowy

Marvel Cinematic Universe przygotowuje się do tego, by z powrotem stanąć na nogi. Po udanej premierze "Spider-Mana: Całkiem nowego dnia" kluczowy będzie odbiór zapowiedzianego na koniec roku filmu "Avengers: Doomsday". Ostatnie decyzje twórców komiksowych adaptacji skłaniają mnie do myślenia, że stara gwardia, czyli Avengersi, pójdzie w odstawkę. Przyszłością MCU będzie inna grupa superbohaterów.

REKLAMA

Pierwszą fazę Marvel Cinematic Universe otworzył film "Iron Man". Od 2008 roku twórcy franczyzy na podstawie komiksów wydawanych przez Marvel Comics stopniowo zaczęli budować ekranową mitologię Avengersów, poświęcając im tzw. Sagę Nieskończoności, liczącą aż 23 produkcje. Po "Avengersach: Końcu gry" i "Spider-Manie: Daleko od domu" MCU otworzyło bramy do tzw. Sagi Multiverse, która nie zdołała dorównać dziedzictwu pozostawionemu przez m.in. Tony'ego Starka i Steve'a Rogersa.

Po latach niedopracowanego CGI i średnich scenariuszy miłośnicy superbohaterskich komiksów liczą, że 6. faza MCU uratuje nieco podupadającą renomę kinowego uniwersum. Widząc, że zaufanie do marki osłabło, MCU zdecydowało się na powrót największych gwiazd poprzednich rozdziałów franczyzy – w "Avengers: Doomsday" zobaczymy Roberta Downeya Jr. ("Oppenheimer") i Chrisa Evansa ("Materialiści"). A co jeśli zagranie kartą o nazwie "Avengers" na dłuższą metę się nie powiedzie? Chyba wiem, gdzie kinowy Marvel będzie szukał ratunku.

X-Meni będą nowymi Avengersami? Marvel ogłasza coraz więcej nazwisk w obsadzie

Myślę, że Marvel Cinematic Universe podjąło strategiczną decyzję, zapowiadając w 2026 roku nową wersję X-Menów – tym razem pod szyldem Marvel Studios, a nie wytwórni 20th Century Fox. Wydaje mi się, że MCU nie może pozwolić sobie na kolejne potknięcia, dlatego w razie niewypału "Avengers: Doomsday" i "Avengers: Secret Wars" ma w zasięgu ręki drugą grupę bohaterów, która jest równie uwielbiana jak Iron Man, Kapitan Ameryka, Hulk i Thor. Mutanci szkoleni przez profesora Charlesa Xaviera mają ogromny potencjał na to, by przyciągnąć tłumy do sal kinowych i przyczynić się do powstania nowego przepisu na sukces dla MCU.

Dalsza część artykułu poniżej.

Przypomnijmy, że po "Avengersach: Końcu gry", gdy Thanos został pokonany, a Iron Man i Kapitan Ameryka pożegnali się na dobre z widzami (a przynajmniej takie pozostawili po sobie wtedy wrażenie), MCU pochyliło się nad multiwersum, które zrobiło dla franczyzy więcej złego niż dobrego. W labiryncie pełnym dziur fabularnych mało co wiązało się z definitywnymi konsekwencjami – bohaterowie umierali, po czym powracali jako warianty z innego wymiaru. Wielu widzów odniosło wrażenie, że Saga Multiverse jest bezcelowa.

Są to oczywiście moje przypuszczenia, ale sądząc po reakcjach fanów i ogólnym obrazie kina superbohaterskiego ostatnich lat, X-Meni to koło ratunkowe dla MCU. Z punktu widzenia dalekosiężnej strategii ich wybór jest naturalnym krokiem dla przyszłości franczyzy.

Marvel rozpoczął przygotowania do prac nad filmem o X-Menach, który trafi do kin 5 maja 2028 roku, od ogłoszenia Sadie Sink, odtwórczyni Max Mayfield z serialu "Stranger Things", w roli Jean Grey, rudowłosej mutantki obdarzonej potężnymi zdolnościami telekinetycznymi. Kit Connor ("Heartstopper") zagra Cyklopa, Samara Weaving ("Zabawa w pochowanego") – Emmę Frost, Inde Navarrette ("Obsesja") – Rogue, Christopher Abbott ("Wolfman") – Charlesa Xaviera, a Adam Driver ("Historia małżeńska") – Mr. Sinistera. Ostatnio do obsady dołączył Asa Germann ("Pokolenie V") jako Angel.

Dalsza część artykułu poniżej.

QUIZ: Czy rozpoznasz film Marvela po kadrze?

logo
Quiz

1 / 20 Na początek coś łatwego. Z jakiego filmu pochodzi ten kadr?

Fot. MCU

Kiedy premiera filmu "Avengers: Doomsday"?

"Avengers: Doomsday" może okazać się wielkim powrotem Marvela na duży ekran. Film w reżyserii braci Russo, którzy nakręcili poprzednie dwie odsłony "Avengersów", będzie mieć sporą konkurencję w multipleksach. Premiera produkcji odbędzie się w tym samym dniu co debiut "Diuny: Części trzeciej". W kalendarzu warto zaznaczyć datę 18 grudnia 2026 roku.

Po kontrowersjach wokół Jonathana Majorsa twórcy MCU postanowili zrobić duże przemeblowanie. Kang Zdobywca, którego kreowano na drugiego złoczyńcę na miarę Thanosa, został zastąpiony kultowym Doktorem Doomem – tym razem to on zagrozi wszechświatowi i zmusi starych oraz nowych Avengersów do współpracy. W roli antagonisty obsadzono Roberta Downeya Jr., który wcześniej ożywił na srebrnym ekranie Iron Mana.