Joseph Zada w filmie "Igrzyska śmierci: Wschód słońca w dniu dożynek"
Plakaty nowych "Igrzysk śmierci" pojawiły się pod Kapitolem w USA i siedzibą NATO w Brukseli. Są bardzo wymowne Fot. materiał prasowy

Film "Igrzyska śmierci: Wschód słońca w dniu dożynek" już niebawem trafi do kin. Suzanne Collins, która jest określana mianem "George'a Orwella dla młodzieży", nigdy nie kryła się z tym, że jej twórczość ma wymiar polityczny. Dobrze, że ekranowa wersja dystopii nie odcina się od swojego dziedzictwa. Propagandowe plakaty reklamujące produkcję zawisły pod siedzibami władzy. Wytwórnia Lionsgate nie mogła postawić na bardziej wymowny przekaz.

REKLAMA

Film "Igrzyska śmierci: Wschód słońca w dniu dożynek", drugi prequel na podstawie dystopijnej serii pióra Suzanne Collins, zabierze widzów na arenę 50. Głodowych Igrzysk, które przetrwa tylko jedno z aż 48 dzieci pochodzących z dwunastu poległych Kapitolowi dystryktów (w tej jubileuszowej edycji liczba trybutów została podwojona). Kamera podąży za Haymitchem Abernathym (w tej roli Joseph Zada z "Byliśmy łgarzami"), który w dniu swoich 16. urodzin zostaje podstępem wrobiony w udział w grze na śmierć i życie. Ruch oporu widzi w chłopaku ogromny potencjał. Hay był iskrą, która dała początek dziewczynie igrającej z ogniem – Katniss Everdeen.

"Wschód słońca w dniu dożynek" uchwycono w estetyce inspirowanej latami 60. i 70. XX wieku. Sequel "Ballady ptaków i węży" skupia się przede wszystkim na podstępnej machinie propagandy, którą napędza despotyczny i wyrachowany prezydent Panem, Coriolanus Snow (po Donaldzie Sutherlandzie i Tomie Blythcie zagra go Ralph Fiennes).

"Igrzyska śmierci" kontra władza. Pod Kapitolem USA i siedzibą NATO pojawiły się propagandowe plakaty Panem

Polityka jest nieodłączną częścią "Igrzysk śmierci" – w tej kwestii nikt nie powinien mieć wątpliwości. W tych jakże niespokojnych czasach, gdy w Ukrainie wciąż trwa wojna, Izrael regularnie bombarduje Strefę Gazy, a konflikt między USA a Iranem dalej eskaluje, wytwórnia Lionsgate postawiła na dosadny marketing filmu "Igrzyska śmierci: Wschód słońca w dniu dożynek", który ukaże się na dużym ekranie 20 listopada tego roku.

Pod Kapitol, czyli siedzibę Kongresu Stanów Zjednoczonych, oraz gmach NATO w Brukseli zajechały furgonetki z plakatami przedstawiającymi Strażnika Pokoju i napis: "Pokój trzeba chronić, a nie na niego liczyć" (oryg. "Peace is preserved, not promised"). Są to oczywiście banery totalitarnego Kapitolu, który po Mrocznych Dniach trzyma w ryzach mieszkańców dwunastu dystryktów (stamtąd wywodzili się dawni buntownicy).

Przypomnijmy, że ostatnią wydaną książkę Collins otwiera m.in. cytat George'a Orwella: "Propaganda jest w całości kłamstwem, nawet jeśli ten, kto ją głosi, mówi prawdę. Nie sądzę, żeby to miało znaczenie, dopóki się wie, co się robi i dlaczego".

Dalsza część artykułu poniżej.

We "Wschodzie słońca w dniu dożynek" – oprócz Zady i Fiennesa – występują również: Jesse Plemons ("Psie pazury") jako powiązany z rewolucjonistami kamerzysta Plutarch Heavensbee, Glenn Close ("Fatalne zauroczenie") jako wredna Drusilla Sickle, Elle Fanning ("Margo jest spłukana") jako wesoła stylistka Effie Trinket, Kieran Culkin ("Prawdziwy ból") w roli showmana Caesara Flickermana oraz Mckenna Grace (przyszła odtwórczyni Daphne w serialu "Scooby Doo!" Netflixa) jako Maysilee Donner.