
Największa lubelska szkoła podstawowa wywiesiła na swoich ścianach zasady dobrego wychowania, które powinny przyświecać wszystkim uczniom. Wśród nich znajduje się nakaz mycia rąk przed zjedzeniem posiłku. Przed tą oczywistością umieszczono jednak wzbudzającą kontrowersję zasadę – trzeba pamiętać o odmówieniu modlitwy.
REKLAMA
O Szkole Podstawowej nr 51 w Lublinie media pisały kilka miesięcy temu. Po interwencji dziennikarzy Radia TOK FM dyrektorka placówki wyjaśniała, że "Zasady kulturalnego spożywania posiłków" towarzyszą dzieciom już od kilku lat i nie stanowiły nigdy problemu. Jak ustalili dziennikarze, rodzice uczniów bojąc się o dobro swoich dzieci, nie decydowali się interweniować w tej sprawie.
Oburzenia nie kryje Helsińska Fundacja Praw Człowieka, która zwróciła się ze sprawą do Ministerstwa Edukacji Narodowej. Zapewnia ono, że feralna placówka rozważa zmodyfikowanie treści widocznych na ścianach szkoły. Co ważne, ministerstwo tłumaczy też, że rady kierowane do uczniów "mają charakter ogólnoludzki".
Dr Dorota Pudzianowska ze wspomnianej Fundacji poinformowała wczoraj media, że MEN wydało już trzecie oświadczenie. Odnosi się w nim do artykułu mówiącego o zachowaniu bezstronności w sprawach przekonań religijnych. Według MEN, ingerencja byłaby… cenzurą, naruszającą wolność wspomnianych poglądów. Zmianą jest jednak usunięcie ze statutu szkoły zapisu, który uważałby modlitwę przed i po posiłku za wyznacznik kulturalnego zachowania i kryterium oceny ucznia. Przedstawicielka Fundacji przyznała, że pismo jest niezwykle zaskakujące i nie wie, jakie będą losy tej sprawy.
źródło: gazeta.pl