Ładowarka ECOFACTOR
Autobusy w Warszawie naładują się szybciej. Do akcji wchodzi nowy gracz Materiały prasowe ECOFACTOR

Miejskie Zakłady Autobusowe w Warszawie podpisały kluczowy kontrakt, który rozwiązuje jeden z największych bólów głowy w zarządzaniu flotą: ładowanie autobusów elektrycznych bez konieczności rozkopywania połowy bazy. Rozwiązanie to dostarczy ECOFACTOR.

REKLAMA

Do gry wchodzi spółka ECOFACTOR, która dostarczy do stolicy mobilne stacje ładowania. Zgodnie z podpisaną umową do Warszawy trafi 16 mobilnych, dwustanowiskowych stacji ładowania plug-in, a w kontrakcie zapisano opcję rozszerzenia zamówienia o kolejne 10 takich urządzeń.

Dlaczego to tak ważny ruch? Każdy, kto choć raz widział logistykę na zajezdni autobusowej, wie, że tradycyjna infrastruktura ładowania pojazdów elektrycznych bywa potężnym ograniczeniem.

Klasyczne słupki wymagają żmudnych prac ziemnych, fundamentów i trwałego związania z gruntem. Kiedy zmienia się układ taboru albo organizacja ruchu na placu, stacjonarnej ładowarki nie przesuniesz ot tak.

Ładowarka ECOFACTOR

Mobilne konstrukcje plug-in eliminują ten problem w zarodku. Urządzenia można swobodnie przestawiać między stanowiskami czy nawet przewozić między różnymi bazami MZA w zależności od bieżących potrzeb operacyjnych. Gdy na jednej zajezdni zagęszcza się ruch przed porannym szczytem, moc jedzie dokładnie tam, gdzie jest najbardziej potrzebna.

180 kW i inteligentny podział mocy. Jak to działa w praktyce?

Od strony technicznej te maszyny to konkretne narzędzia do ciężkiej pracy. Każda ze stacji legitymuje się mocą rzędu 180 kW i posiada dwa niezależne stanowiska podpięcia. Kluczowy jest tu inteligentny podział mocy, który pozwala na jednoczesne "karmienie" dwóch bateryjnych kolosów bez ryzyka przeciążenia instalacji czy nieefektywnego dławienia transferu.

Sprzęt ma pracować w trudnych warunkach warsztatowych i pogodowych, dlatego producent objął całe zamówienie pełną, 60-miesięczną gwarancją. To daje miejskiej spółce pięć lat świętego spokoju w newralgicznym punkcie obsługi taboru.

Elektromobilność w Warszawie wchodzi w etap pragmatyzmu

Dla marki ECOFACTOR kontrakt ze stolicą to jedno z najbardziej prestiżowych wdrożeń na rodzimym podwórku. Pokazuje też wyraźny trend: rozwój elektromobilności w transporcie publicznym przestaje być wyłącznie kwestią kupowania efektownych, cichych autobusów z pantografem, a staje się sztuką optymalizacji zaplecza.

Warszawa ma dziś jedną z najdynamiczniej rosnących flot zeroemisyjnych w tej części Europy. Zwinne, przenośne ładowarki o wysokiej mocy to dokładnie ten rodzaj inżynierskiego pragmatyzmu, którego polskie miasta potrzebują, by elektryfikacja komunikacji miejskiej nie ugrzęzła w biurokracji i wylewaniu betonu.