
Dlaczego politycy PiS popierali pomysł przeprowadzenia referendum, w którym ostatecznie odwołano prezydenta Elbląga? Bo chcieli "wypier…. tych z Platformy i przejąć władzę na pięć lat”. Tak przynajmniej przekonuje "taśma prawdy" Jerzego Wilka, który z ramienia PiS ubiega się o prezydencki fotel. Kontrowersyjne nagranie wypowiedzi Wilka opublikowano na YouTube.
O nagraniu rozmów Wilka, który nie stronił od używania wulgaryzmów, napisał portal Elblag.net. Zarejestrowane wypowiedzi odnosiły się do sytuacji politycznej w tym mieście, w tym do odwołania w tegorocznym referendum prezydenta Grzegorza Nowaczyka (PO). Podczas prywatnych dyskusji Wilk mówił m.in., że PiS dogadał się w Elblągu z Ruchem Palikota, ponieważ obydwie partie łączył wspólny cel: "wyp.......nie Nowaczyka".
"Taśma prawdy" sugeruje przy tym, że Wilk skłamał, kiedy mówił, że PiS nie miało związku z finansowaniem kampanii zachęcającej do udziału w referendum. Wilk dał również wyraz swojej niechęci do Lecha Kraśniańskiego, który kandydował na prezydenta z listy "Wolnego Elbląga".
Krasiński otwarcie krytykował Wilka. – Jak będzie chciał w ten sposób startować, to wyciągnę mu przeszłość w Samoobronie. Wczoraj był u Palikota, a dziś jest bezpartyjnym fachowcem – powiedział z ironią Wilk. Polityk ma także żal do działaczy "Wolnego Elbląga", ponieważ ci nie chcieli wystartować w wyborach z listy PiS.
Odpowiedź Jerzego Wilka Wilk odniósł się już do nagrania w specjalnym oświadczeniu. Przekonuje w nim, że Nowaczyka należało odsunąć, ponieważ szkodził miastu, tłumaczy, dlaczego używa czasami wulgarnego języka.
Jerzy Wilk
Wybory prezydenckie w Elblągu Jerzy Wilk wygrał pierwszą turę przedterminowych wyborów na prezydenta Elbląga , uzyskując 31,79 procenta głosów. Kandydat PiS pokonał Elżbietę Gelert z PO, która zdobyła 21,25 procenta gosów. Wilk i Gelert zmierzą się zatem w drugiej turze, która w najbliższą niedzielę wyłoni ostatecznego zwycięzcę rywalizacji. Podczas nagranych rozmów Wilk twierdził, że jego konkurentka robiła "machery ze szpitalami" (Gelert była dyrektorem Szpitala Wojewódzkiego w Elblągu - przyp. red.). Przekonywał także, iż nie jest ona żadną alternatywą dla Nowaczyka.
– Nie wierzcie, że tam był jakiś konflikt między Gelertową i Nowaczykiem. Jeśli ktoś myśli, że ona zmieni urzad, to się myli, bo ona to akceptowała – mówił Wilk.
