Magda Gessler odowiedziała na artykuł "Wprost".
Magda Gessler odowiedziała na artykuł "Wprost". Fot. Jakub Ociepa/Agencja Gazeta

Gospodyni programu "Kuchenne rewolucje" odpowiedziała na artykuł tygodnika "Wprost", który zainteresował się jej restauracjami. Jej zdaniem, dług, o którym wspomina tygodnik nie był związany z działalnością restauracji.

REKLAMA
– Biznes restauracyjny Magdy Gessler wymaga natychmiastowych kuchennych rewolucji – napisał "Wprost". Jak można przeczytać w tygodniku 5 kwietnia do lokalu "U Fukiera" w Warszawie wszedł komornik. Restauratorka nie zapłaciła długu w wysokości 67 tys. zł z odsetkami i zajęto prawa majątkowe do restauracji. Komornik zajął również majątek, należących do Gessler lokali, Zielnik Cafe i Leon. 
Restauratorka pisze, że spłaciła prywatny dług niezwiązany z działalnością restauracji. Ma żal do dziennikarzy tygodnika. – Gdyby panowie dziennikarze wpadli wieczorem do „Fukiera”, zobaczyli jaki tam jest ruch, spojrzeli na ceny w menu, to by wiedzieli, że kwota, która ma „zrujnować” moje przedsięwzięcie kulinarne równa się sumie kilkudniowego utargu restauracji – pisze Gessler.
"Wprost" podał, że restauracje Venezia i AleGloria należące do firmy Food Zone, których współwłaścicielką jest Gessler miały straty odpowiednio 222 tys. zł i 21,5 tys. zł. Tygodnik opisał również nieudany projekt sieci szybkich barów MG Eat, z których dziś prawdopodobnie, zdaniem tygodnika, nie działa żaden.
Dziennikarze “Wprost” ubolewają nad moim losem. Zaniedbuję ponoć interesy pracując dla telewizji TVN. Redaktorzy znają się na biznesie? To śmiało, zróbcie tak, żeby gazeta szła jak woda, bez lipnych okładek z moim wizerunkiem i tekstów o wymyślonych kłopotach – zwraca się do autorów artykułu Gessler.
Już od września zobaczymy Magdę Gessler w kolejnych edycjach "Kuchennych rewolucji" i "MasterChefa" w TVN-ie.

źródło: wirtualnemedia.pl