Fot. Grzegorz Celejewski / Agencja Gazeta

Konferencja Krzysztofa Rutkowskiego i rodziny Magdy z Sosnowca była festiwalem oskarżeń pod adresem państwa. Szykany policji wobec detektywa, rodzina pozostawiona sama sobie i taniec polityków na grobie dziecka. Czy tak naprawdę wyglądał przebieg wydarzeń w tej sprawie? - Jestem przekonana, że policja dołożyła wszelkich starań - mówi w rozmowie z naTemat posłanka PO Beata Bublewicz. - To Rutkowski zrobił sobie reklamę - dodaje Jarosław Zieliński z PiS.

REKLAMA
- My stoimy murem ze panem Rutkowskim. Kiedy przyjechał pan Rutkowski to pojawiła się nadzieja, że jest ktoś kto przyjechał do naszego domu i zaoferował pomoc. Takie słowa z ust policji nie padły, nie było pomocy psychologów policyjnych - mówiła babcia tragicznie zmarłej Madzi podczas wieczornej konferencji. I dodała, że dziwi się, iż Krzysztof Rutkowski, który pomógł rozwikłać sprawę jest teraz tak szykanowany.
Krzysztof Rutkowski
do premiera Donalda Tuska

"Oberwało" się też premierowi

- Panie premierze! Zaczyna pan mieć słabe państwo! Zbliża się Euro! Kim chce Pan obsadzić stadiony, skoro komendant stoleczny, doświadczony człowiek odszedl na emeryturę.

On sam również nie szczędził gorzkich słów mówiąc, iż dzisiejszą konferencję musiał zorganizować, by odpowiedzieć na oskarżenia Komendanta Głównego Policji, który wczoraj stwierdził, że policja i psycholog byli obecni przy rodzinie od samego początku.
Detektyw zarzucił policji, że jej urażona duma powoduje, iż dzisiaj na dalszy plan schodzi śledztwo w sprawie śmierci dziecka, a "głównym problemem jest Rutkowski". Wiele pretensji rodzina z Sosnowca i ich przyjaciel-detektyw mieli wobec polityków. - Apeluję do wszystkich, którzy nas słuchają, którzy widza, że na grobie dziecka tańczą politycy, zastanawiają się czy Rutkowski mógł, czy nie. Ta chora sytuacja powinna się zakończyć. - powiedział. I zarzucił władzy, że nie widzi błędów w funkcjonowaniu służb.
Beata Bublewicz
posłanka PO

- Ja jestem przede wszystkim przekonana, że policja dołożyła wszelkich starań, żeby zrobić wszystko, co było proceduralnie do zrobienia. Zgodnie ze sztuka i najwyższą starannością.

Niewiele z tych argumentów podzielają politycy. - Fakt, że pan Rutkowski tak jednoznacznie krytykuje policję, to jest niezwykle nieeleganckie. Tym bardziej, że jego działania bardzo wychodzą poza przyjęte prawnie ramy - mówi NaTemat Beata Bublewicz (PO) - wiceprzewodnicząca sejmowej komisji administracji i spraw wewnętrznych, która wkrótce zajmie się oceną pracy służb w przypadku zaginięcia małej Magdy.

Mniej pewien pracy policji jest Jarosław Zieliński, który w komisji reprezentuje PiS. Jego zdaniem, policja wykazała się w tym przypadku brakiem wyobraźni i nie wzięła pod uwagę wszystkich możliwych wariantów, skupiając się na jednym wątku. - I tutaj nie ma wytłumaczenia, że chciała odnaleźć dziecko, że uwierzyła matce. To wszystko dobrze, ale trzeba zawsze brać pod uwagę możliwość, że może być tak, iż osoba która składa zeznania nie mówi prawdy - zwraca uwagę.
Jarosław Zieliński
poseł PiS

- Trzeba poddać wnikliwej analizie to co się stało, Z jednej strony faktem jest, że policja okazałą się mniej skuteczna, niż jeden człowiek. I to w sumie bez licencji, bez uprawnień.

Z drugiej strony, faktem jest też, że Krzysztof Rutkowski poszedł na skróty w tej sprawie, ale osiągnął, jakby nie patrzeć, efekt i pomógł szybciej dotrzeć do przyczyn.

Obydwoje parlamentarzystów jest jednak w pełni zgodne, co do tego, kto w tej sprawie robi show na grobie dziecka.
- Żaden polityk nie tańczy na grobie tego dziecka. To jest zupełnie nieuprawnione sformułowanie. To Rutkowski zrobił sobie reklamę na tej tragicznej sprawie - ocenia Jarosław Zieliński. Polityk ocenia, że to detektyw nie nie powinien organizować konferencji i w taki sposób przedstawiać swoich zasług. Jego zdaniem, Rutkowski musi mieć w tym jakiś cel, chce wypromować swoją markę. - Właśnie to do niego zraża - ocenia.
- Wszyscy na ten temat dyskutują. Dyskutują prawnicy, dziennikarze ze swoimi rozmócami, dyskutują też politycy. Ta sprawa nia była jednoznacza od samego początku, wręcz przeciwnie - bardzo zagmatwana. W związku z tym używanie takiego określenia jest bardzo niestosowane. Szczególnie biorąc pod uwagę, że to przede wszystkim wielka tragedia tej rodziny - dodaje posłanka Bublewicz.
Członkowie komisji administracji i spraw wewnętrznych uważają jednak, że sprawie od samego początku należy się przyjrzeć i wyciągnąć wnioski na przyszłość. Temu mają zostać poświęcone przyszłotygodniowe obrady.
- Jest coś dziwnego w tym, że duży aparat policyjny okazał się mniej skuteczy, niż jeden człowiek bez uprawnień i licencji. Tak nie powinno być. Z tego trzeba wyciągnąć wnioski na przyszłość. Dla policji przede wszystkim, ale też pomyśleć nad dobrą ustawą o usługach detektywistycznych. Taka ustawa jest w nowoczesnej Polsce takze potrzebna - podsumowuje Jarosław Zieliński.