Fot. Cezary Aszkiełowicz / Agencja Gazeta

Jeden z założycieli Solidarnej Polski ogłosił, że może wrócić do partii - Gdyby Jarosław Kaczyński powiedział: przepraszam, nie powinienem Was wyrzucać, powinienem przyjąć Waszą propozycję naprawy PiS… - powiedział w porannym programie Radia Zet.

REKLAMA
Jacek Kurski był dziś gościem aż czterech poranków. Pojawił się w: TVN24, Radiu Zet, Polsacie i TVP Info. Po co ta medialna ofensywa? Dawny "bullterier PiS" ogłasza, że może wrócić do partii. Warunek? Prezes musi go przeprosić.
Kurski w rozmowach z dziennikarzami odnosił się do wczorajszego listu Jarosława Kaczyńskiego, który zaapelował o jedność prawicy. "Wzywamy tych naszych, do niedawna, kolegów partyjnych, którzy opuścili nasze ugrupowanie bez poważnych merytorycznych i programowych powodów, do szybkiego powrotu w szeregi Prawa i Sprawiedliwości" - napisał Kaczyński.
Czy Kurski posłucha i wróci niczym syn marnotrawny? - Syn marnotrawny sam wyszedł z domu, a potem naprawił swój błąd. My zostaliśmy wyrzuceni - powiedział w Polsacie. Zadeklarował jednak, że jeśli prezes przyzna, że usunięcie ziobrystów było błędem, rozważą oni powrót.
Póki co Kurski zapowiedział, że o godz. 11.30 Zbigniew Ziobro wyda oświadczenie polityczne. W tym samym czasie w internecie zostanie odsłonięta witryna partii Solidarna Polska.
Głośna secesja w PiS miała miejsce w listopadzie. 16 posłów założyło wówczas klub parlamentarny Solidarna Polska. Główne zarzuty parlamentarzystów skupionych wokół Zbigniewa Ziobry dotyczyły wyborczych porażek Prawa i Sprawiedliwości. Partia przegrała sześć kampanii wyborczych z rzędu.
Było to złamanie partyjnego regulaminu, który zakłada, że w partii mogą być jedynie członkowie klubu PiS. Posłowie, którzy założyli SP zostali z partii usunięci.