
Dwa lata temu 17-letni wówczas Maciej Czaczyk wygrał program "Must be the music. Tylko muzyka". Rok później ukazał się jego debiutancki album i wydawało się, że nastolatek pewnie już stąpa po drodze prowadzącej ku karierze w polskim show-biznesie. W miniony piątek Czaczyk oświadczył jednak, że rezygnuje z muzyki, by… zostać księdzem. Młody muzyk został już przyjęty do seminarium duchownego.
6 listopada 2011 roku to ważna data w życiu Macieja Czaczyka. Tego dnia zwyciężył on w drugiej edycji programu "Must Be the Music. Tylko muzyka" (Polsat). Sukces szybko wydał pierwszy owoc w postaci debiutanckiego albumu. Premiera płyty odbyła się 4 grudnia 2012 roku, a dwa pochodzące z niej single – "Nie bój się" i "Liście na wietrze" – zyskały nawet pewną popularność. Czaczyk nie poszedł jednak za ciosem i nie wszedł po raz kolejny do studia nagraniowego. Swoje kroki skierował w zupełnie inne miejsce, o czym poinformował swoich fanów na Facebooku.
Maciej Czaczyk
Decyzja Czaczyka o zostaniu księdzem znalazła uznanie w oczach Sebastiana Morynia z portalu Fronda.pl, który nazwał ją "wzorem bycia w tym świecie".
Sebastian Moryń
Fronda.pl
