
W kilka dni po informacji o 21-latku zatrudnionym w resorcie Spraw Wewnętrznych wychodzi na jaw, że tego typu przypadków jest więcej. W środę okazało się, że asystentem politycznym ministra Nowaka jest 23-letni Michał Klimczak, wieczorowy student stosunków międzynarodowych.
Michał Klimczak w Gabinecie Politycznym ministra Sławomira Nowaka zasiada od dwóch lat, zarabiając od 2.590 do 3.170 zł – poinformowała w środę “Rzeczpospolita”. 23-latek ma już doświadczenie pracy w instytucjach państwowych, bowiem był wcześniej zatrudniony w Kancelarii Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej. Jak informuje dziennik, Klimczak pracował także w biurze europarlamentarzysty Rafała Trzaskowskiego.
Z drugiej strony wątpliwości co do tego, czy akurat on powinien zasiadać na tak odpowiedzialnym stanowisku, budzi wykształcenie Klimczaka, a w zasadzie jego brak.
rp.pl
Czy Klimczak jest więc ministerialnym doradcą niezgodnie z prawem? Nie, ponieważ przepisy zakładają, że “w szczególnie uzasadnionych wypadkach” można na jego stanowisku zatrudniać osoby nie spełniające wszystkich wymogów. Choć dziennikarze “Rzeczpospolitej” kilkukrotnie dopytywali w Ministerstwie o konkretne powodu zatrudnienia osoby w tak młodym wieku, nie uzyskali odpowiedzi.
Warto przypomnieć, że o 23-letnim studencie było głośno dwa lata temu, kiedy przed piłkarskimi derbami stolicy opublikował na Facebooku wulgarny wpis o treści "Czarna dz...o, derby blisko". To kibolskie hasło fanów z Łazienkowskiej kierowane pod adresem kibiców Polonii Warszawa.
Środowa publikacja “Rzeczpospolitej” to kolejne w ostatnich dniach doniesienie o wzbudzającej wątpliwości obsadzie stanowisk w rządzie. W zeszłym tygodniu media obiegła informacja o tym, że w gabinecie politycznym Sienkiewicza zatrudnieni zostali dwaj niedoświadczeni pracownicy: 23-letni Paweł Polak i 21-letni Adam Malczak.
źródło: Rp.pl
