
"Drogówka", "Układ zamknięty" czy "W imię…" – to niektóre z produkcji, jakie uznano za najważniejsze na polskim rynku. We wrześniu uhonorowani zostaną także inni Polacy, którzy najwięcej wnieśli do rodzimego kina w ubiegłym roku. Niedługo rozpocznie się zapewne dyskusja krytyków filmowych dotycząca tego, kto ma największe szansę na wyróżnienie.
REKLAMA
Lista piętnastu najlepszych jest interesująca. Znajdują się na niej filmy prężnie promowane przez media (np. "Baby Blues") jak i produkcje, które znane są głównie miłośnikom kina ("Dziewczyna z szafy"). Obok doświadczonych twórców takich jak Wojciech Smarzowski w wyścigu po Złote Lwy stają też młodzi, np. Katarzyna Rosłaniec. Walka może więc być ciekawa. Pozostałe filmy nominowane na festiwalu w Gdyni: "Bilet na Księżyc", "Chce się żyć", "Ida", "Imagine", "Miłość", "Nieulotne", "Ostatnie piętro", "Papusza", "Płynące wieżowce", "Psie pole".
Gdynia Film Festival jest organizowany od trzydziestu ośmiu lat. Do 2011 roku nosił nazwę Festiwal Polskich Filmów Fabularnych. Składa się z Konkursu Głównego, Konkursu Kina Niezależnego i Konkursu Młodego Kina. W poprzednim roku nagrodę główną otrzymała Agnieszka Holland i jej "W ciemności". Tegoroczne obchody odbędą się w dniach: 9-14 września.
Emocjom związanym z samymi nagrodami towarzyszy też wiele kontrowersji. Przez kilka dni w jednym miejscu przebywa śmietanka polskiego showbiznesu. Wielu do dzisiaj wspomina m.in. wpadkę Anny Muchy, którą organizatorzy zwolnili za dwuznaczne żarty, jakie opowiadała podczas prowadzenia jednej z edycji festiwalu. Co ciekawego czeka nas w tym roku? Czy gwiazdy przysłonią prezentowane filmy?