
Reklama.
O sojuszu między o. Rydzykiem i Biereckim słychać od kilku miesięcy. W lutym SKOK-i wystawiły fundacji Lux Veritatis kredytową promesę wartą 15 mln zł, która pozwoliła Telewizji Trwam wygrać walkę o miejsce na multipleksie. Teraz okazuje się, że współpraca rozpoczęła się jeszcze wcześniej. Jesienią ubiegłego roku fundacja o. Rydzyka skorzystała bowiem z przepisów, zgodnie z którymi do spółdzielczych kas oszczędnościowo-kredytowych mogą należeć nie tylko osoby fizyczne, ale również organizacje pozarządowe, i sama przystąpiła do SKOK-ów.
Czy zrobiła to po to, by zagwarantować sobie wsparcie finansowe? "Fundacja pewnie miała taki cel, zapisując się do kasy. Po to ludzie zgłaszają się do instytucji finansowych, aby otrzymać pieniądze. Jeśli Kasa Stefczyka uznała, że może udzielić promesy, to znaczy, że fundacja jest wiarygodna" – komentuje w "Rzeczpospolitej" Grzegorz Bierecki.
Ze względu na współpracę o. Rydzyka z Biereckim spory ból głowy ma prezes PiS Jarosław Kaczyński. Założyciel SKOK-ów buduje relacje z redemptorystą poza jego kontrolą i staje się coraz bardziej niezależny.
Źródło: "Rzeczpospolita"