Płaczący Joselito Sevilla przytulany przez protestujących
Płaczący Joselito Sevilla przytulany przez protestujących www.anc.yahoo.com

Joselito Sevilla, policjant, który kilka dni temu zabezpieczał przemówienie prezydenta Republiki Filipin, stał się symbolem upokorzenia przez system. Wykonując lojalnie zadania narzucone mu przez władzę czuł, że robi to wbrew sobie, więc pacyfikując tłum protestujących zaczął... płakać.

REKLAMA
Ten dzień był dla Joselito pierwszym, w którym musiał zetknąć się w swojej pracy z protestującym tłumem. Nie wytrzymał psychicznie presji, w czym "pomógł" mu fakt, że był bez odpowiedniego wypoczynku i odczuwał silny głód. Mimo to, starał się jak najlepiej wykonać powierzone mu zadania, lecz w momencie kiedy na oddział policji posypały się kamienie, a tłum rzucił się na mundurowych, Joselito Sevilla w przeciwieństwie do pozostałych policjantów nie przystąpił do kontrataku z odpowiednią siłą.
W pewnym momencie jeden z protestujących zwrócił się do niego pytając: „Czemu to robisz? Czemu nas krzywdzisz”, a wtedy Sevilla odpowiedział: „Jestem policjantem, wykonuję tylko swoją pracę” i tuż po wypowiedzeniu tych słów rozpłakał się.
logo
Joselito Sevilla www.anc.yahoo.com
Tłum zareagował na jego słabość w niezwykle wzruszający sposób. Protestujący Filipińczycy zaczęli przytulać policjanta, pocieszać go i klepać po ramieniu. Jedna z kobiet podała mu nawet chusteczkę, aby mógł otrzeć łzy. Niektórzy starali się go ochronić przed resztą tłumu. Po jakimś czasie pozostali policjanci odsunęli go na tyły oddziału i Sevilla zniknął. Okazało się, że po tym wydarzeniu udał się na piętnastodniowy urlop i nie wiadomo, czy powróci do pracy.
Zagraniczni dziennikarze upatrują w tym wydarzeniu szansę na początek pokojowej rewolucji. Postać Joselito Sevilli ukazuje istotny problem, który przewija się w historii już od setek lat – jak walczyć z tymi, których tak naprawdę się popiera? Jak wykonywać zadania sprzeczne ze swoim sumieniem? Incydent na Filipinach pomaga zauważyć, że nie tak łatwo stać się wykonującą rozkazy maszyną, która nie okazuje słabości. Policjant okazał się być ludzki. I tłum, który go otoczył również.
CZYTAJ TAKŻE: