
Film "Wałęsa. Człowiek z nadziei" jako pierwsi w Polsce zobaczą na prywatnym pokazie były prezydent, jego małżonka oraz reżyser obrazu – Andrzej Wajda. Wydarzenie to będzie miało miejsce jeszcze przed oficjalną polską premierą filmu.
W Wenecji "Wałęsa. Człowiek z nadziei" zostanie pokazany pod koniec sierpnia w ramach cyklu “Mistrzowie kina” – to będzie jego oficjalna prapremiera. W Polsce analogiczna uroczystość obędzie się dopiero we wrześniu. Jak powiedział jednak portalowi Gazeta.pl Michał Kwieciński, wcześniej film zobaczy jego bohater.
Michał Kwieciński
producent filmu "Wałęsa. Człowiek z nadziei"
Jedną z wstępnych wersji filmu na specjalnym pokazie oceniali także młodzi ludzie: twórcy chcieli w ten sposób sprawdzić, czy sposób przedstawienia historii lidera “Solidarności” jest zrozumiały dla młodego widza.
Michał Kwieciński
producent filmu "Wałęsa. Człowiek z nadziei"
Do polskich kin obraz trafi 4 października. Jak pisze Gazeta.pl, niestety nie będzie w nim muzyki zespołu U2, co było początkową intencją twórców. Wykorzystanie nagrań irlandzkiej grupy okazało się za drogie.
Akcja filmu rozpoczyna się w 1970 roku, kiedy Lech Wałęsa (w tej roli Robert Więckiewicz) był jeszcze zwykłym robotnikiem. Widzowie zobaczą więc niemal całą drogę, jaką Wałęsa przeszedł, by stać się legendarnym przywódcą "Solidarności" i wystąpić z mową triumfalną przed amerykańskim Kongresem (ta scena kończy film). Twórcy obrazu zapewniają, że nie będzie on "polityczną laurką", choć oczywiście zasługi Wałęsy zostaną w nim docenione.
Źródło: Gazeta.pl
