
Dyskusja o reformie systemu emerytalnego nie toczy się dzisiaj w parlamencie, ale w internecie. Dlatego ważne dla rządu ważne jest, żeby komentatorzy nie krytykowali zapowiadanych zmian. Piotr "VaGla" Waglowski na swojej stronie internetowej przedstawia komentarze, które pozwalają zastanowić się, czy nie trwa zorganizowana akcja wychwalania rządowej reformy. Tym bardziej, że Kancelaria Premiera nie odpowiada na pytania zadane przez prawnika.
REKLAMA
Brak debaty publicznej i konsultacji społecznych w sprawie reformysystemu emerytalnego zastępuje wojna komentatorów w internecie. Jednak niektóre z nich budzą wątpliwości. Piotr "VaGla" Waglowski na swojej stronie internetowej przedstawia komentarze, które zdają się być masowo dodawane przez te same osoby w różnych serwisach internetowych. Zastanawia się, czy to nie opłacona z publicznych pieniędzy akcja, która ma poprawić społeczne postrzeganie zmian.
Dlatego poprosił Ministerstwa Pracy i Finansów oraz Kancelarię Premiera o informację publiczną na temat umów na obsługę public relations. Otrzymał informacje z resortów Jacka Rostowskiego i Władysława Kosiniaka-Kamysza, ale w ustawowym terminie nie odpowiedziała kancelaria Donalda Tuska.
Waglowski zapowiedział skargę do Sądu Administracyjnego, a dziennikarzy prosi o dopytywanie premiera, czy z publicznych pieniędzy nie płaci się za przychylne reformie komentarze. To tym bardziej ważne, że debata o systemie emerytalnym nie będzie trwała długo, bo już na przełomie sierpnia i września rząd podejmie decyzję, który z trzech wariantów wybrać. Dlatego warto sprawdzić, czy ta krótka dyskusja prowadzona jest uczciwie i bez nieczystych chwytów.
Paweł Graś zapewnił na Twitterze, że jutro Piotr Waglewski otrzyma odpowiedź od Centrum Informacyjnego Rządu.
Szanowny Panie Ministrze, proszę o pański komentarz, komentarz Rzecznika Rządu, do tego tekstu: http://t.co/PLnnKOzqLm @pawelgras
— VaGla (@VaGla) August 4, 2013
Źródło: prawo.vagla.pl
