![[url=http://shutr.bz/15F0q17]Prostytucja[/url] w Polsce to nadal niezbadany obszar. Organizacje pozarządowe i specjaliści apelują, by politycy zajęli się tym problemem.](https://m.natemat.pl/6c463349fb719cfb3c6f640cd5645953,1920,0,0,0.webp)
Klienci domów publicznych w Trójmieście od kilkunastu dni żyją z odroczonym wyrokiem, bo okazało się, że jedna z najpopularniejszych prostytutek jest nosicielką wirusa HIV. Ten przypadek doskonale obrazuje prawdę o polskim podziemiu prostytucji. Nikt nie wie, ile osób zajmuje się prostytucją, klienci nie wiedzą, czy prostytutki są zdrowe, a one nie chcą się przebadać, bo brak wiedzy jest wygodniejszy niż wyrok.
"Analna Malinka z Gdańska" trafiona – alarmowali na forach internetowych klienci znanej trójmiejskiej prostytutki. Wcześniej zdobywała rzesze klientów niską ceną (120 zł za godzinę) i szerokim wachlarzem usług oraz tym, że nie wymagała zakładania prezerwatywy. Dlatego przyjeżdżali do niej ludzie nawet z południa Polski. A teraz przyjeżdżają do ośrodków, gdzie można zrobić bezpłatne badania na obecność wirusa HIV. Zainteresowanie badaniami wzrosło dwukrotnie.
Na początku kariery prostytutki starają się przestrzegać zasad, mających uchronić je przed chorobami. Jednak im dłużej pracują, tym mniejsze mają opory. Wolą się nie badać, bo to oznaczałoby wyzbycie się złudzeń, a tak mogą żyć w przekonaniu, że mają farta i nic im nie jest. W tym czasie przez ich łóżko przewiną się dziesiątki i setki klientów, a kiedy któryś wreszcie pójdzie się zbadać i odkryje, że ma wirusa, prezent od prostytutki dostaną już kolejni klienci.
Wydaje się, że strachu przed nim wyzbyły się też prostytutki. Dziennikarze "Newsweeka" spróbowali umówić się z kilkoma prostytutkami na seks bez zabezpieczeń. Po dłuższych lub krótszych namowach każda z nich dała się namówić. Jedna z koleżanek Egejskiej stwierdziła, że "przecież na coś trzeba umrzeć". W kierunku poprawienia sytuacji niewiele też robi państwowa służba zdrowia. Lekarze nie wiedzą nawet ile osób ma choroby weneryczne. Dlatego organizacja La Strada chce jesienią zainteresować posłów problemem i zorganizować seminarium w Sejmie.
czytaj także:
Źródło: "Newsweek Polska"
